Pomyłkę zauważył senator Marek Borowski podczas wertowania 140 stron projektu wraz z uzasadnieniem. Zapytał wówczas senatora sprawozdawcę z PiS, dlaczego w jednym miejscu w ustawie mowa jest o 5 sędziach wybieranych przez prezydenta, a w innym o 3.
Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, powiedział dziś rano, że "podwójny zapis dotyczący wyboru I prezesa Sądu Najwyższego w przyjętej przez Sejm i Senat ustawie o SN jest według prezydenta naruszeniem zasad prawidłowej legislacji".
- Dla prezydenta jako prawnika, jeśli są dwa różne przepisy w tej samej sprawie w jednej ustawie - posłowie tego nie zauważyli i nie skorygowali - to burzy zasady prawidłowej legislacji - dodał Łapiński.
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski na twitterze przyznał, że w ustawie znalazł się błąd. - Różnica w zapisie o ilości kandydatów na prezesa wymaga szybkiej noweli - stwierdził. Zaproponował jednocześnie, że może ona zostać zaproponowana w Senacie jeszcze w lipcu.
Na niezgodność ustawy z Konstytucją zwrócił z kolei uwagę wczoraj senator Andrzej Bobko z Prawa i Sprawiedliwości. Zakwestionował on m.in. przepis zakładający wygaszenie kadencji pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Konstytucja stanowi, że urząd ten sprawuje się przez 6 lat. - Przepis konstytucji jest jednoznaczny. Zrozumiałaby go moja wnuczka - tłumaczył dziennikarzom, dodając, że ustawowego zapisu nie da się pogodzić z Konstytucją.