A w Kościerzynie ośmioletni chłopiec wpadł pod nadjeżdżający samochód, po tym jak zbyt mocno pociągnął go pies, którego wyprowadzał na spacer.

Do pierwszej nietypowej interwencji doszło dziś w Przybysławicach w gminie Skała w Małopolsce.

Jeden z jej mieszkańców – jak podaje Gazeta Krakowska - wrócił samochodem z zakupów. Mężczyzna nie zauważył jednak żony wychodzącej z piwnicy i najechał na kobietę.

Na miejsce wezwano straż pożarną, karetkę oraz policję. Według straży pożarnej, kobieta przygnieciona przez pojazd zaklinowała się przy wejściu do piwnicy.

Strażacy musieli zrobić dostęp do niej, żeby ją wydostać. Na całe szczęście udało się kobietę uwolnić i oddać w ręce ratowników. Nie ma poważniejszych obrażeń.

Do innego nietypowego wypadku doszło w Kościerzynie na Pomorzu. Tam ośmioletni chłopiec był na spacerze ze swoim psem. Zwierzę szło na smyczy.

W pewnym momencie pies pociągnął dziecko na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający samochód. Autem kierowała 44-letnia kobieta. Była trzeźwa.

Chłopiec został przetransportowany do szpitala. Ośmiolatek był potłuczony. Psem, który również doznał obrażeń, zajął się ojciec dziecka. Okoliczności obu wypadków wyjaśnia policja.

Na szczęście w obu tych zdarzeniach drogowych  nikt nie zginął. Ale od początku wakacji, jak wynika z policyjnej mapy wypadków drogowych, śmierć poniosło już 329 osób, a tylko ostatniej doby – sześć.