Lichocka nie zgadza się jednak z taką interpretacją przepisów przez prof. Gersdorf. - Jest na emeryturze. Może w celach towarzyskich przychodzić do swojego dawnego miejsca pracy ale słyszeliśmy że teraz wyjeżdża. Ona przeszła w stan spoczynku, po co ma siedzieć w Warszawie - mówiła posłanka PiS.
Czytaj także: Gersdorf - bohaterka z przypadku
- Zapowiadała, że pojedzie na urlop i słusznie, że jedzie, pracowała do 65. roku życia i należy jej się urlop za ciężką pracę - dodała Lichocka.
Posłanka przypomniała też o treści artykułu 180 konstytucji, który mówi w punkcie czwartym, że "ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku".
- Myśmy zmieniając ustawę, również to określili. W wieku 65 lat sędziowie przechodzą w stan spoczynku - podkreśliła posłanka. Wypomniała też politykom opozycji, że ci odwołują się wyłącznie do artykułu 183 konstytucji (mówi o sześcioletniej kadencji I prezes SN). - Pytajcie ich o to. Oni wiedzą, że to teatr, że można powiedzieć wszystko bo stopień manipulacji i oszustwa, uznany jest przez nich za skuteczne narzędzie walki politycznej – dodała.
Przepisy nowej ustawy o SN kwestionuje również Komisja Europejska, która rozpoczęła w tej sprawie postępowanie i skierowała ją do Trybunału Sprawiedliwości UE.