Rzeczpospolita: Dlaczego tuż przed spotkaniem z Putinem Trump wysłał tweet obciążający winą za złe stosunki z Rosją poprzednich prezydentów USA?

Daniel Fried: Tego by nie zrobił Obama, Clinton czy któryś z Bushów! W ten sposób Trump znalazł się w defensywie. Może uważał, że to będzie gest dobrej woli wobec Putina? Jeśli tak, to znak, że nic nie rozumie ze stosunków międzynarodowych. Efekt będzie taki jak żarty, którymi Roosevelt próbował rozmiękczyć Stalina. Stosunki z Rosją są złe z powodu agresywnej polityki, jaką prowadzi Kreml. W podejmowaniu dialogu z Moskwą nie ma nic złego, ale USA nie mogą za ten dialog płacić rezygnowaniem z własnych interesów.

Czytaj także: Zabawy z globusem

W trakcie spotkania w cztery oczy z Putinem Trump mógł zaproponować wielki deal: wyprowadzenie Iranu z Syrii za darowanie Rosji sankcji?

Trump jest skłonny pójść na takie porozumienie, ale to jest dobre dla amatorów: z czegoś takiego nigdy nie wychodzi nic dobrego. Kongres i tak zabronił zresztą prezydentowi samodzielne zniesienie sankcji nałożonych na Rosję. Prawdopodobnie może on natomiast uznać aneksję Krymu. W optymistycznej wersji spodziewam się powołania amerykańsko-rosyjskiej grupy roboczej ds. pokoju w Syrii, ale także rozbrojenia jądrowego.

Trump mógł obiecać Putinowi wycofanie wojsk USA z Polski?

Mógł, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne. Biały Dom ma dobre stosunki z obecnym polskim rządem nie tylko z powodu strategii obronnej, ale także sceptycznego podejścia tego rządu do Unii. Polacy muszą jednak zdawać sobie sprawę, że izolacjonizmu, jaki reprezentuje Trump, nie było w USA od lat 30. i doprowadził on do katastrofy 1939 roku. To nie jest Reagan, który kierował się ogólnymi założeniami polityki ustalonymi przez Wilsona, Trumana i Kennedy'ego.

Skoro Trump jest tak ograniczony w działaniach przez Kongres, to jak Putin ma z nim robić deale?

Sceptyczne podejście Trumpa do NATO, jego antagonistyczne podejście do Unii, konfrontacja z Niemcami i Wielką Brytanią – wszystko to zachwyca Putina. Nie ma nic złego w twardych negocjacjach handlowych z Unią, ale trzeba mieć świadomość, że bez Wspólnoty w Europie będzie wojna.

Putin może mieć kompromitujące dokumenty na Trumpa?

Nie mam pojęcia.

Dlaczego Trump chciał rozmawiać z Putinem w cztery oczy?

Ma do tego prawo, choć zwykle w takich spotkaniach uczestniczy doradca ds. bezpieczeństwa narodowego. Problem w tym, że Rosjanie będą mogli po swojemu wykorzystać to, co powiedział Trump, bez możliwości reakcji ze strony Ameryki. Putin doskonale kontroluje każdy szczegół, podczas gdy Trump idzie na żywioł i jest z tego dumny.

Ktoś po cichu nagrał tę rozmowę?

Jeśli miałbym komuś zaufać, że tego nie zrobi – to gospodarzom, Finom (śmiech).

— rozmawiał Jędrzej Bielecki