Reklama

I już PO ustawie medialnej

Prezydent zapowiada weto. A lewica nie pomoże Platformie Obywatelskiej go odrzucić. To na razie zamraża zmiany w mediach publicznych i wymusza przyspieszenie prac nad nowym projektem rządowym

Publikacja: 26.04.2008 03:53

I już PO ustawie medialnej

Foto: Rzeczpospolita

Prezydent Lech Kaczyński nie pozostawił złudzeń i zapowiedział, że zawetuje ustawę medialną autorstwa Platformy.

– Nie ma innego wyjścia. Jeżeli wracamy do struktur, w których rząd mianuje szefa telewizji, i to ma być odpolitycznienie, to mamy do czynienia z sytuacją, że jeżeli się ma odpowiednie poparcie w mediach, to można pokazywać czarną ścianę i mówić, że jest biała – powiedział prezydent w wywiadzie dla Radia RMF.

To oznacza, że ustawa trafi do kosza. Bo do odrzucenia prezydenckiego weta PO potrzebować będzie głosów lewicy. A ta nie zamierza w głosowaniu pomagać. – Nasze stanowisko się nie zmienia. Jak będzie weto, wstrzymamy się od głosu – zapowiada Wojciech Olejniczak, szef Klubu Lewicy. – Choć byłoby najlepiej, gdyby prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

O taki sam krok apeluje sama Platforma i wypomina prezydentowi podpis pod nowelizacją ustawy o KRRiT, gdy rządził PiS. – Dlaczego w noc sylwestrową z 2005 na 2006 r. nie zawetował ówczesnych zmian w ustawie, którą potem zakwestionował Trybunał? – pyta Zbigniew Chlebowski (PO).

Jeśli będzie weto, prezydenta, wstrzymamy się od głosuWojciech Olejniczak szef SLD

Reklama
Reklama

Lech Kaczyński będzie miał ustawę na biurku lada dzień. W piątek zakończył nad nią prace Sejm. Posłowie przegłosowali większość poprawek senackich, w tym budzący najwięcej kontrowersji zapis o możliwości odwołania członka zarządu lub rady nadzorczej mediów publicznych przez ministra skarbu w trzech przypadkach. – Dlaczego ta poprawka z brodą wraca jak bumerang? – ironizował Paweł Kowal z PiS.

– Nie wiem, gdzie jest broda. Właściciel spółki Skarbu Państwa musi dbać, aby nikt w niej nie kradł – ripostowała Iwona Śledzińska-Katarasińskaz PO.

Po wecie i nieudanej próbie jego odrzucenia część z kluczowych zapisów tej ustawy najpewniej trafi do tzw. dużej ustawy medialnej. Ale chociaż nieoficjalnie wiadomo, że prace nad nią trwają od kilku tygodni – równolegle z pracami w Sejmie – na rządowy projekt trzeba będzie jeszcze poczekać. Do tego czasu obecne władze mediów publicznych mogą być spokojne o swoje posady.

– Na tym etapie nie toczą się żadne prace legislacyjne – mówi jednak „Rz” rzeczniczka rządu Agnieszka Liszka. – Trwa merytoryczna dyskusja.

Według Olejniczaka PO zmarnowała już pół roku. – Ale jesteśmy gotowi uczestniczyć w tworzeniu nowego całościowego projektu – deklaruje szef SLD. Jego zdaniem ustawa musi dotyczyć abonamentu, misji mediów publicznych i zmian w KRRiT.

Na razie Zbigniew Chlebowski powtórzył, że od 2009 r. abonament będzie zlikwidowany.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama