Chodzi o prominentnych przedstawicieli palestry, którzy – jak podejrzewa prokuratura – mieli uczestniczyć w procederze legalizacji pieniędzy pochodzących z przestępstw. Śledztwo w sprawie prania brudnych pieniędzy m.in. przez adwokatów i właścicieli kancelarii prawnych prowadzi katowicki Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej. „Rz” ujawniła sprawę wczoraj.
W nielegalnych operacjach finansowych – jak ustalili śledczy – brali udział m.in. prawnicy z otoczenia lobbysty Marka Dochnala i byłego szwajcarskiego bankowca Petera V.
Prokuratorzy mają dowody wskazujące na to, że wyprana przy pomocy prawników suma sięga co najmniej kilku milionów złotych – wynika z ustaleń „Rz”.
Nazwiska biznesmenów, którzy mieli prać pieniądze, śledczy trzymają w tajemnicy
– Na obecnym etapie śledztwa rzeczywiście można mówić o kilku milionach złotych. Ale postępowanie trwa dopiero trzy miesiące, ostateczna kwota może być większa – mówi „Rz” Zbigniew Pustelnik, szef katowickiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej.Czyje pieniądze miały być legalizowane?
Nieoficjalnie wiadomo – jak wynika z zebranych materiałów – że chodzi m.in. o środki lobbysty, ale też należące do innych liczących się biznesmenów. Ich nazwiska prokuratorzy trzymają w tajemnicy.
Jaka była rola prawników? – Czasami było to doradztwo, jak zalegalizować brudne pieniądze. Innym razem chodziło o udział w przeprowadzeniu konkretnych operacji finansowych mających ukryć źródła ich pochodzenia – twierdzi nasz rozmówca z wymiaru sprawiedliwości.
Pierwsze działanie może być zakwalifikowane jako pomocnictwo przy praniu brudnych pieniędzy. W drugim przypadku w grę wchodzi zarzut popełnienia tego przestępstwa.
Na razie jednak śledztwo jest prowadzone w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów. Z informacji „Rz” wynika, że prokuratorzy gromadzą teraz dokumentację dotyczącą podejrzanych przepływów finansowych.