Reklama
Rozwiń
Reklama

Tusk tłucze termometr

Większość mediów musiała z bólem przyjąć do wiadomości, że czołowi politycy Platformy lobbowali w imieniu biznesu hazardowego.

Aktualizacja: 08.10.2009 11:08 Publikacja: 08.10.2009 10:59

Dominik Zdort

Dominik Zdort

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

[b][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/10/08/dominik-zdort-tusk-tlucze-termometr/]skomentuj na blogu[/link][/b]

Tym większa nienawiść niektórych komentatorów do człowieka, który zadał ten cios Donaldowi Tuskowi. I entuzjazm po decyzji premiera, który postanowił odwołać Mariusza Kamińskiego (zgodnie z maksymą swego patrona Lecha Wałęsy: stłucz pan termometr, nie będziesz miał gorączki).

Piotr Stasiński w „Gazecie Wyborczej” o Kamińskim: „był jak nowotwór, który wywoływał permanentne dysfunkcje państwa”, „okazał zwierzchnikowi skrajną nielojalność”. Piękne głębokie słowa, wyważone, pokazujące ogromną klasę i kulturę wicenaczelnego „GW”, prawda? Dorzućmy do tego wypowiedź Aleksandra Smolara w tej samej gazecie, że nie zmienienie szefa CBA (a także nie przejęcie TVP i IPN) było jednym z największych błędów premiera.

Zastanawiam się czy obaj panowie nie zdają sobie sprawy, jak ich komentarze brzmią w obecnej sytuacji - po ujawnieniu nieładnych działań bliskich współpracowników Tuska. Czy nie zauważają, że ich entuzjazm bardzo łatwo odczytać jako przyzwolenie dla różnych mniej i bardziej nieczystych akcji lobbystycznych?

Komentarze w paru innych dziennikach to już tylko odbite światło „Gazety Wyborczej”. Paweł Fąfara, redaktor naczelny „Polski” też potępia Mariusza Kamińskiego za ujawnienie sprawy posłanki Sawickiej i zarzuca mu polityczne zaangażowanie. Fąfara, rad najwyraźniej, że wciąż trwa dorzynanie watahy „nie widzi nic wyjątkowego” w usuwaniu Kamińskiego. A ja nie widzę nic wyjątkowego w takim komentarzu szefa „Polski”.

Reklama
Reklama

Podobnie jak nie szokuje mnie to co napisał Michał Kobosko – dla którego wystarczającym motywem do odwołania szefa CBA przez premiera są zarzuty prokuratorskie postawione mu po ujawnieniu afery obciążającej premiera przez podwładnych tego premiera.

Właściwie mógłbym napisać - wszystko to całkiem normalne codzienne komentarze w polskiej prasie. Skoro baran przewodnik z „GW” poszedł tą ścieżką, to (prawie) całe stado idzie za nim. Ale mimo wszystko trudno mi pojąć, że niemal nikt nie zechciał zauważyć w decyzji Donalda Tuska (niezależnie od jej słuszności czy niesłuszności) najbardziej oczywistego motywu: politycznej zemsty za ujawnienie nieładnej twarzy Platformy i chęci zabezpieczenia się przed podobnymi kłopotami na przyszłość.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Kraj
Nadchodzi zmiana pogody. Po cieplejszych dniach znów pojawi się mróz
Warszawa
Rafał Trzaskowski o wyborach w 2030 roku. Czy rozważa kolejny start?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama