– Jeśli pytacie mnie, kto zasługuje na to, by być prezydentem Sopotu ze względu na swoje kompetencje, kwalifikacje i oddanie Sopotowi, to nie mam żadnych wątpliwości, że Jacek Karnowski jest lepszym kandydatem – powiedział w niedzielę Donald Tusk, nazywając Karnowskiego wybitnym samorządowcem.
We wrześniu szef PO nie zgodził się na udzielenie przez jego partię oficjalnego poparcia dla Karnowskiego, który jest podejrzany o korupcję. Tłumaczył, że żaden kandydat z zarzutami nie może liczyć na rekomendację partii. Wczoraj zapewnił, że tamte słowa podtrzymuje.
– Trudno mi zmienić zdanie, jeśli chodzi o samą zasadę. Jednocześnie nie dziwię się ludziom, dotyczy to także mojej rodziny i przyjaciół, którzy głosują na Jacka Karnowskiego – powiedział Tusk, komentując sobotnią decyzję władz pomorskiej PO. W specjalnej uchwale działacze partii udzielili poparcia Karnowskiemu. „Ufamy w niewinność Jacka Karnowskiego. Nadrzędna zasada demokratycznego państwa prawa musi być dla nas wszystkich najważniejsza” – napisali w uchwale działacze PO.
[wyimek]W Sopocie PiS nie może dyktować warunków - Sławomir Nowak, szef PO na Pomorzu[/wyimek]
Sławomir Nowak, szef struktur PO na Pomorzu, tłumaczył, że była to ryzykowna, ale konieczna decyzja. – Sopot nie powinien być elementem, w którym PiS będzie dyktowało warunki, jak miasto ma być rozwijane. Sopocianie na to po prostu nie zasługują – powiedział. I pochwalił Karnowskiego: – Jest gwarantem dynamicznego i pozytywnego rozwoju Sopotu.
Nie tylko Karnowskiego wspierają czołowi politycy PO. Sam Tusk poparł kandydatów Platformy w Starogardzie Gdańskim i w Szczecinie. W tym drugim mieście do II tury wyborów weszli dwaj członkowie PO: Piotr Krzystek, urzędujący prezydent Szczecina, i poseł Arkadiusz Litwiński, oficjalny kandydat Platformy. W sobotę Krzystek wydał oświadczenie, w którym zapowiada odejście z PO. W Starogardzie Gdańskim kandydatem Platformy jest Patryk Gabriel.
W kampanię Platformy zaangażował się też Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. W sobotę w Krakowie namawiał do głosowania na Stanisława Kracika. – Jest sprawdzonym samorządowcem – chwalił kandydata PO.
Natomiast do Łodzi pojechała wiceszefowa PO Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy, która wybory w stolicy wygrała w I turze, postanowiła pomóc w kampanii swej partyjnej koleżance Hannie Zdanowskiej. – Hanka musi wspierać Hankę – stwierdziła Gronkiewicz-Waltz.
W towarzystwie pań pojawił się też minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, który obiecywał, że za dziesięć lat podróż pociągiem z Łodzi do Warszawy będzie trwała 35 minut (teraz zajmuje ok. 1,5 godziny).