Reklama

Brak innowacyjności to przepis na kryzys

Stopień biurokracji, który uderza w firmy innowacyjne, jest dramatyczny - mówi prof. Krzysztof Rybiński ekonomista, rektor Uczelni Vistula

Publikacja: 25.04.2012 22:06

Krzysztof Rybiński

Krzysztof Rybiński

Foto: Fotorzepa

Rz: Czy Polskę można nazwać krajem innowacyjnym?

Prof. Krzysztof Rybiński, szef zespołu, który w 2011 r. opublikował raport o innowacyjności polskiej gospodarki:

Nie. Jest źle i sytuacja się pogarsza. W latach 2004 – 2009 innowacyjność polskich przedsiębiorstw silnie spadła pomimo wydania na ten cel wielu miliardów euro z pieniędzy unijnych. Pokazują to dane takie jak liczba patentów czy procent lub wartość przychodów firm pozyskiwanych z nowych produktów i usług. To bardzo niepokojące.



Reklama
Reklama

Dlaczego tak się dzieje?

Jest wiele przyczyn. Po pierwsze, system edukacji zamiast pobudzać, zabija innowacyjność wśród młodych ludzi. Po drugie, jeśli chodzi o podatki czy nastawienie administracji publicznej małe, innowacyjne firmy przegrywają z dużymi, obecnymi na rynku od wielu lat. Przetargi w zamówieniach publicznych zazwyczaj wygrywają właśnie te drugie. Urzędnik woli zamówić dostawę u dużej, sprawdzonej firmy, najlepiej międzynarodowej, niż u małej polskiej, choć mogłaby to zrobić taniej i w sposób niestandardowy. W takim systemie innowacyjność nie ma szans się rozwinąć – trzeba być herosem na miarę Herkulesa i na szczęście takie nieliczne jednostki się trafiają.

To co można zrobić?

Jeśli chodzi o promowanie firm, wystarczyłoby wprowadzić ustawowo obowiązek, by administracja publiczna minimum jedną czwartą pieniędzy w ramach zamówień publicznych wydawała na firmy małe i innowacyjne.

Dużym problemem dla przedsiębiorców są też chyba skomplikowane procedury i czasochłonność choćby procesu patentowego.

W ogóle stopień biurokracji, który uderza w firmy innowacyjne, jest dramatyczny. Takie firmy tworzą ludzie, którzy są zupełnie niedostosowani do biurokracji, do czekania kilka miesięcy na jakąś zgodę. Bo wiedzą, że trzeba działać szybko. Jeśli mają nowy produkt, to powinni go w ciągu trzech miesięcy wprowadzić na rynek, bo jeśli tego nie zrobią, to inny zespół w Chinach czy Brazylii zrobi to szybciej i skuteczniej.

Reklama
Reklama

Państwo powinno traktować innowacyjne firmy jako dobro narodowe, jako klienta VIP w Urzędzie Skarbowym. Powinno im udzielać wszelkiego wsparcia, aby odniosły sukces na rynkach globalnych.

Tymczasem dziś w Polsce innowacyjność wręcz się cofa. A jak kraj się cofa w tej dziedzinie i do tego zaczyna mieć problemy z demografią, to jest to przepis na poważny kryzys.

—rozmawiała Kamila Baranowska

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama