Reklama
Rozwiń
Reklama

Firmy dla młodych duchem

Rozmowa z Pawłem Tkaczykiem, doradcą do spraw rozwoju marki

Publikacja: 14.05.2012 01:19

W ramach projektu Internetowa Rewolucja prowadzonego przez Google Polska, Home.pl i Lewiatana eksperci doradzają małym firmom, jak prowadzić biznes w sieci. Czy w związku z Euro 2012 firmy mogą rozszerzyć swoją działalność?

Paweł Tkaczyk:

Dzięki wykorzystaniu nowych technologii, np. geolokalizacji, szansę mają firmy z branż związanych z turystyką: gastronomia, hotele, kluby czy bary. Turysta, który słabo zna miasto, będzie używał aplikacji geolokalizacyjnej w swoim telefonie – choćby takiej jak FourSquare – by znaleźć najbliższą kawiarnię czy dyskotekę. Wszystko w czasie rzeczywistym, bez wielkiego planowania i drukowania map przed wyjazdem.

Część z korzystających z projektu Internetowej Rewolucji to tzw. startupy, nowe przedsiębiorstwa działające w sieci. To biznes dla młodych?

Na pewno młodych duchem. Ten model czy filozofia biznesowa wymaga dużej mobilności, elastyczności, zwłaszcza gdy się dostaje opiekę w inkubatorze przedsiębiorczości czy pieniądze z funduszu venture capital. Koniec z myśleniem, że w firmie, którą założysz, będziesz pracować do końca życia. Większość firm, nawet tych dobrych, pada. Jeśli ci się uda – świetnie. Nie należy się zastanawiać, jak zrobić coś najlepiej, tylko zrobić w ogóle. Świetnym uosobieniem takiej filozofii jest Ola Sitarska – ma 20 lat, a zdążyła już zrobić kilka startupów, z których jeden – animili.pl – działał w ramach Startup School i sprzedała udziały, drugi –myguidie.com – zamknęła niedawno, bo nie rósł tak dobrze, jak powinien.

Reklama
Reklama

O co zarządzający startupem musi dbać szczególnie?

Ważne, by wykreować wiarę w startup. Ludzie muszą zaufać, że firma ułatwi im życie, tylko wtedy klient zainwestuje emocje w markę. Na rynku pojawiło się mnóstwo klonów Facebooka, ale ludzie zaufali dopiero Google+, bo uwierzyli, że tylko oni są w stanie rzucić rękawicę firmie Zuckerberga. Budowanie marki, atrakcyjna witryna internetowa, dbałość o opowieść dla klientów i inwestorów – to jest ważne.

A jak startupy wykorzystują inne firmy, które same były kiedyś startupami, np. Facebook?

Facebook to największa baza użytkowników. Jeśli nowa firma chce wykorzystać marketing szeptany, dotrzeć do klientów przez ich znajomych, podłączenie się do mechanizmów Facebooka jest najszybszą drogą.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama