Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, na przemówienie Zbigniewa Ziobry miał się nie zgodzić osobiście o. Tadeusz Rydzyk. Zdecydować miały o tym dwa wydarzenia z ostatniego czasu.
Były to: wywiad Jacka Kurskiego dla „Gazety Wyborczej” oraz przyjęcie przez Ziobrę propozycji prezydenta Bronisława Komorowskiego zasiadania w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Kurski powiedział „Wyborczej”, że nowa strategia Solidarnej Polski polega m.in. na mocniejszym niż dotąd atakowaniu PiS. „Anachroniczna jest koncepcja, żeby obchodzić Kaczyńskiego z prawej czy lewej strony. Solidarna Polska musi go wziąć w kleszcze” - stwierdził europoseł, podkreślając, że partia Ziobry odchodzi od koncepcji „dwóch płuc prawicy” inie chce być mniejszym klonem PiS.
Także wejście Ziobry do RBN fatalnie odebrano w środowisku Radia Maryja, głównie dlatego, że szef Solidarnej Polski znalazł się tam w towarzystwie Janusza Palikota, którego to środowisko nie akceptuje.
Ziobryści w sobotnim marszu „Obudź się, Polsko” w stolicy udział jednak wezmą. Tyle że wcześniej postanowili zorganizować własny event obok Sejmu przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Tam przemówią liderzy partii: Ziobro, Kurski i Beata Kempa.
- Tego oczekiwali nasi ludzie w terenie - tłumaczy Andrzej Dąbrowski z Solidarnej Polski.
Według informacji „Rz”, jeszcze trzy tygodnie temu zakładano, iż Ziobro przemówi zaraz po prezesie Kaczyńskim. Brał nawet udział w spotach emitowanych w telewizji Trwam zachęcających do udziału w marszu 29 września.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Jeszcze latem politycy SP mówili, że współorganizacja marszu to dla nich okazja pozyskania poparcia tradycyjnego elektoratu. Teraz przekonują, że wcale nie zależało im na przemówieniach. - Nigdy nie zabiegaliśmy, by przemawiać na marszu - mówi Dąbrowski.
Według nieoficjalnych informacji, pomysł organizacji własnego eventu narodził się dopiero po ekonomicznej debacie PiS, na której zapowiedziano, że przed marszem w Sali Kongresowej PiS zorganizuje konwencję programową.
- Wcześniej o tym nie było mowy, a nagle dostaliśmy polecenie, że każdy z nas musi przywieźć jeden-dwa autokary ludzi na naszą pikietę przed Sejmem - mówi polityk SP.
Oficjalnie marsz „Obudź się, Polsko” zacznie się w sobotę o 11.30 patriotycznym koncertem na pl. Trzech Krzyży w Warszawie. O 13 odbędzie się msza św., po której głos zabierze o. Rydzyk. Następnie zgromadzeni przemaszerują na plac Zamkowy, gdzie przemówią kolejno: prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef „S” Piotr Duda oraz dziennikarz Wojciech Reszczyński.
- Marsz ma być spokojny, pokojowy i modlitewny - deklaruje Andrzej Jaworski, poseł PiS.
Organizatorzy spodziewają się 100 tys. osób. Sobotni protest, którego współorganizatorem jest „S”, odbędzie się pod hasłami: wolności dla mediów i zgromadzeń, podwyższenia płacy minimalnej, wycofania się z ustawy wydłużającej wiek emerytalny, ograniczenia patologii rynku pracy. W tle jest sprawa odmowy przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji przyznania katolickiej telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.