Zwłoki ujawniono w sobotę rano, jednak dopiero dziś policja o tym poinformowała. Na ciele funkcjonariusza były ślady pobicia.
– Tak, potwierdzam, że na klatce jednego z tomaszowskich bloków znaleziono ciało mężczyzny – mówi „Rzeczpospolitej" Sławomir Mamrot, rzecznik prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci i prokurator. Był też biegły medycyny sądowej. – U mężczyzny stwierdzono obrażenia głowy – zdradza prok. Mamrot.
Zmarły był funkcjonariuszem policji. Pracował w komisariacie w Czerniewicach pod Tomaszowem Mazowieckim. Łódzka policja wstępnie informuje, że sprawa nie ma związku ze służbą.
Wiadomo, że kilka godzin przez ujawnieniem ciała funkcjonariusz brał udział w spotkaniu towarzyskim. Czy to na nim został pobity? – Czynności w tej sprawie trwają. Cały czas przesłuchiwani są świadkowie – opowiada prok. Mamrot.
Policja zatrzymała cztery osoby, które mogą mieć związek ze sprawą. To 30-letnia kobieta i trzech mężczyzn w wieku 39, 38 i 36 lat.
Na razie żadna z nich nie usłyszała zarzutów. - W poniedziałek zapadną decyzje co do tych osób – mówi prok. Mamrot. Już zlecono sekcję zwłok policjanta. – Jej wyniki będą kluczowe dla tej sprawy – podkreśla śledczy.