Część rolników nie przeszła badania, pozostali sami zawrócili do domu. Widząc zbliżających się funkcjonariuszy, zrezygnowali z dalszej podróży.
Informację o kontroli wśród rolników podał dziennikarz Radia Zet. Doniesienia potwierdziło radio Tok FM.
Policjanci poinformowali, że do tej pory dojazd do Warszawy przebiega bez większych utrudnień. W związku z planowanym protestem w kilku miejscach na terenie woj. mazowieckiego policjanci wyznaczyli objazdy.
Na godz. 14 przedstawiciele organizacji rolniczych zostali zaproszeni na rozmowy z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim. Domagają się m.in. wypłaty odszkodowań za straty spowodowane przez dziki oraz interwencję na rynku mleka i wieprzowiny. Do przedmieść stolicy mają dotrzeć traktorami, a potem przesiąść się m.in. w autokary, którymi przyjadą do centrum stolicy. W sumie organizatorzy szacują, że przed resortem manifestować będzie ok. 1000 osób.
Z 200 ciągników ciągnących z Białegostoku na Warszawę zostało tylko 60. Powód? Policja zbadała alkomatem. Jaja. @RadioZET_NEWS