Policjant ze stargardzkiej prewencji po służbie wybrał się wczoraj wieczorem na spacer z psem. Jego uwagę zwróciło dwóch mężczyzn, którzy usiłowali włamać się do domku holenderskiego na terenie ośrodka szkolenia psów nieopodal osiedla Pyrzyckiego.
Funkcjonariusz wezwał posiłki. Na miejsce skierowano patrol przewodników psów służbowych wraz z czworonożnym funkcjonariuszem.
- Policjanci zostawili radiowóz i wraz z psem próbowali zbliżyć się do podejrzewanych. Ci jednak na widok mundurowych rzucili się do ucieczki, a w ślad za nimi pieszy pościg rozpoczęli policjanci oraz ich czworonożny przyjaciel – opowiada podkom. Łukasz Famulski z zachodniopomorskiej policji.
Włamywacze widząc patrol próbowali uciec. Ale owczarek niemiecki o imieniu Vigo nie dał im szans. Pies niemal z lotu uniemożliwił dalszą ucieczkę włamywacza.
Drugi z podejrzewanych obezwładniony i zatrzymany został kilkanaście metrów dalej przez policjanta. To był 30-letni stargardzianin.
Policjanci ustalili, że obaj mężczyźni przedostali przez ogrodzenie posesji, wyłamali drzwi do znajdującego się tam domku, bo chcieli ukraść elementy aluminiowe. Część łupów zdołali już wynieść w ustronne miejsce tuż przy obwodnicy Stargardu.
Obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Dziś usłyszeli zarzut kradzieży z włamaniem za co grozi im do 10 lat więzienia