Reklama

Kaczyński o kampanii Dudy. Prezes PiS na klubie

Na wyjazdowym posiedzeniu klubu parlamentarnego prezes PiS Jarosław Kaczyński mobilizował posłów ugrupowania do cięższej pracy w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy - dowiedziała się "Rzeczpospolita"

Aktualizacja: 23.04.2015 14:51 Publikacja: 23.04.2015 11:22

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa/Darek Golik

Klub odbył się nie jak zwykle w Sejmie, a w Domu Pielgrzyma Amicus na warszawskim Żoliborzu. Trwał dwie godziny. Po rozmowach z uczestnikami udało nam się odtworzyć jego przebieg.

W pierwszej części mowa była o kontroli uczciwości wyborów prezydenckich. PiS ma ambicję, by w każdej z kilkudziesięciu tysięcy komisji było jego dwóch przedstawicieli. Jeden jako członek komisji, drugi jako wskazany przez partię mąż zaufania. Akcję koordynuje poseł Grzegorz Schreiber, wspomaga go Biuro Prawne ugrupowania.

Posłowie zapoznali się z analizą, z której wynika, że w zeszłorocznych wyborach samorządowych istniała korelacja między liczbą głosów nieważnych w głosowaniu do sejmików, a wynikiem PiS. Tam gdzie otrzymał najmniejsze poparcie, tam było najwięcej głosów nieważnych. - Co ciekawe okazało się, że PO została też poszkodowana w niektórych miejscach - mówi nam jeden z posłów.

Potem głos zabrał lider ugrupowania. Przekonywał, że dla partii bardzo ważny jest wynik drugiej tury, ale nie jest ona jeszcze przesądzona. Przywołał najnowsze sondaże. - Nasza ofensywa wytraciła początkowy impet, ale to było naturalne. W ostatnich dwóch tygodniach musimy odzyskać inicjatywę - mówił Kaczyński.

Przypomniał kampanię PiS z 2005 r. i kampanię swojego brata Lecha Kaczyńskiego na prezydenta Warszawy w 2002 r. Mówił, że wtedy też sondaże nie dawały zwycięstwa, a wybory pokazały co innego.

Reklama
Reklama

Kaczyński zapowiedział posłom, że ich zaangażowanie w kampanię Dudy będzie oceniane i od niego będzie zależało miejsce na liście. Prezes wskazywał, że niektóre biura poselskie nie włączają się w promocję kandydata PiS. Mówił, że tak być nie może.

Niektórzy posłowie starali wykazać się inicjatywą. Zgłaszali się ze swoimi pomysłami. Jeden z nich przekonywał, że do pilnowania wyborów należy nakłaniać sołtysów i lokalnych samorządowców.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama