Według Korwin-Mikkego

w Polsce leczenie byłoby znacznie tańsze, gdyby nie było państwowej służby zdrowia. System opieki zdrowotnej, w którym "wszyscy składają się na leczenie innych" kandydat na prezydenta nazwał "czystym komunizmem", a NFZ i państwowe szpitale - "potworami, na które musimy płacić". Na dodatek, zdaniem Korwin-Mikkego, pieniądze płacone na opiekę zdrowotną przejmują "bandy złodziei".

Korwin-Mikke przekonywał, również, że należy zlikwidować związki zawodowe, a jeśli spotkałoby się to z protestami działaczy związkowych należałoby ich "wsadzać do kryminału".

Związkowcom zarzucił m.in. blokowanie prywatyzacji kopalni. - Związek między działaczem związkowym a robotnikiem jest taki sam jak między feministką a kobietą, mniej więcej – podsumował.