Gdyńscy funkcjonariusze postawili pierwsze zarzuty za zadymę na stadionie Arki w trakcie piłkarskich derbów Trójmiasta.
Jeszcze przed rozpoczęciem meczu Arka Gdynia – Lechia Gdańsk kibice obu drużyn rzucali odpalonymi racami i powyrywanymi z trybun krzesełkami. Nikt nie został ranny.
Zniszczono ponad pół tysiąca krzesełek, a na ścianie za trybunami namalowano flagę Lechii Gdańsk i napis: "Trójmiasto jest nasze".ki
Burdy przerwały oddziały policji, które weszły na stadion. Właściciel obiektu straty wycenił na kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Policja z Gdyni postawiła pierwsze zarzuty w związku z tym wydarzeniem. Dwóch pseudokibiców Lechii Gdańsk odpowie za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami, a trzeci za znieważenie policjantów.
Policja analizuje zapisy monitoringu na stadionie, który zarejestrował burdy. Funkcjonariusze zapowiadają kolejne zatrzymania osób, które odpaliły race i uszkodziły stadionowe krzesełka.
Do burd między pseudokibicami obu trójmiejskich drużyn doszło też na obwodnicy Trójmiasta. Tam pseudokibicie napadali na samochody przewożące sympatyków przeciwnej drużyny. Wtedy policja zatrzymała 15 osób.
Niedzielny mecz Arki Gdynia z Lechią Gdańsk na boisku zakończył się remisem (1:1).