Prezydent wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. - Mam taką zasadę, że nie podpisuję deklaracji, w tworzeniu których nie uczestniczyłem – lub których ze mną nie konsultowano – tłumaczy prezydent Katowic.

Deklaracja prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji ogłoszono w piątek.

- Migracje to procesy dynamiczne, powszechne i – jak pokazuje historia świata – nieuniknione, a w kontekście sytuacji społeczno-demograficznej naszego kraju – wręcz korzystne. Polskie duże miasta od wielu lat są otwarte na procesy migracyjne i różnorodność mieszkańców – napisano w niej.

Jej twórcy podkreślają, że w celu przyjaznego przyjęcia imigrantów konieczne jest wspólne działanie organów władzy samorządowej i rządowej, służb publicznych, organizacji pozarządowych, kościołów, uczelni wyższych, instytucji kultury oraz organizacji biznesu i rynku pracy.

- W naszym wspólnym, szeroko rozumianym interesie jest odpowiedzialne i bezpieczne zarządzanie migracjami na poziomie lokalnym tak, aby tworzyć miasta społecznie spójne, minimalizując zagrożenia związane z gettoizacją, separacją, biedą i wykluczeniem nowych mieszkańców – piszą autorzy.

I deklarują, że współdziałanie miast poprzez wymianę doświadczeń i dobrych praktyk, w celu zapewnienia wysokiej jakości życia wszystkim mieszkańcom, w duchu solidarności i odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy wraz z migrantami.

Przedstawiciele metropolii zapowiedzieli też,że dla wymiany informacji, wiedzy i doświadczeń miast powołują zespół roboczy ds. migracji i integracji, który będzie wspierany wiedzą specjalistyczną dwóch kluczowych organizacji: Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) oraz Biura Wysokiego Komisarza Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).

- Deklarujemy otwartość i wolę partnerskiej współpracy z administracją rządową, organizacjami pozarządowymi i związkami religijnymi w zakresie tworzenia i wdrażania polskiej polityki migracyjnej, opartej na zarządzaniu bezpiecznymi migracjami. Wspólnie jesteśmy w stanie wypracować odpowiednią kulturę przyjęcia migrantów, co pomoże rozwijać nasze miasta, czynić je bardziej innowacyjnymi i konkurencyjnymi – podkreślili prezydenci największych polskich metropolii.

Pod dokumentem znalazło się 12 nazwisk prezydentów największych polskich miast, ale zabrakło jednego podpisu – właśnie Marcina Krupy.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Prezydent Katowic zabrał teraz głos w tej sprawie. Wydał specjalne oświadczenie, które zmieścił na Twitterze.

– 11 prezydentów podpisało „Deklarację prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji. Wśród sygnatariuszy jest wymienione także moje nazwisko. Z przykrością informują, że o całej sprawie dowiedziałem się dopiero wczoraj w nocy z mediów - po moim powrocie z delegacji z Doliny Krzemowej- napisał Marcin Krupa.

Podkreślił, że ma taką zasadę, że nie podpisuje deklaracji, w tworzeniu których nie uczestniczył , lub których z nim nie konsultowano.

- Oczywiście kwestia migracji i uchodźców to bez wątpienia duże wyzwanie dla całej Europy, której Polska jest częścią.Jednakże należy podkreślić, iż jest to zadanie przede wszystkim administracji rządowej, a nie samorządu terytorialnego – podkreśla prezydent Katowic.

Dodał, że jego miasto ma swoje doświadczenia jeśli chodzi o migrantów czy uchodźców.- Każdego roku przybywa do nas coraz więcej osób z Ukrainy, które dobrze integrują się z lokalnymi społecznościami, uczą się, studiują, pracują – relacjonuje Marcin Krupa.

Przypomina, że w Katowicach przebywa też jedna rodzina z Syrii od sierpnia zeszłego roku, a jej członkowie uczą się języka polskiego, integrują ze społecznością lokalną oraz deklarują chęć pozostania w Polsce na stałe.

- Środki na ich utrzymanie są zapewnione w ramach Indywidualnego Programu Integracji finansowanego z budżetu państwa – podkreślił prezydent Katowic. Przypomniał, że jesienią ubiegłego roku radni miasta przyjęli uchwałę o wyrażeniu gotowości do przyjęcia dwóch rodzin repatriantów z krajów postradzieckich.

Marcin Krupa dodał, że jeśli zajdzie taka konieczność to miasto jest otwarte na przyjęcie osób z podobnego kręgu kulturowego, chętnych na podjęcie pracy. – Mówimy tu wyłącznie o rodzinach lub matkach z dziećmi, które z powodu wojny lub prześladowania zostały zmuszone do opuszczenia Syrii - napisał prezydent Katowic.