84-letni kosmonauta Aleksiej Leonow wyjechał z Rosji. Jego asystentka poinformowała, że na leczenie.

"Wyjść pierwszemu w otwarty kosmos nie było tak strasznie, jak wylądować w więzieniu 'Lefortowo', jako podejrzany" - napisał o jego wyjeździe moskiewski prawnik Mark Fejgin.

18 marca 1965 roku Leonow, jako pierwszy człowiek, wyszedł ze statku kosmicznego „Woschod-2" i znalazł się w otwartej przestrzeni kosmicznej. Po 12 minutach i 9 sekundach powrócił na statek, choć z trudem – skafander "spuchł" i kosmonauta nie mieścił się do luku statku. Ale w końcu udało mu się wrócić na pokład.

Oficjalnie Leonow wyjechał za granicę na leczenie nerek i dokonanie dializy (dość prostego zabiegu).

Ale legendarny kosmonauta był członkiem rady konsultacyjnej funduszu inwestycyjnego Baring Vostok. A 15 lutego założyciel funduszu, Amerykanin Michael Kalvi, został aresztowany w Moskwie pod zarzutem oszustw finansowych. Dzień później zarzuty postawiono pięciu głównym menedżerom Baring Vostok.

Urodzony w 1934 roku Aleksiej Leonow dwukrotnie latał w kosmos: w 1965 i w 1975. Za drugim razem dowodził z sowieckiej strony pierwszym w historii połączeniem dwóch statków kosmicznych należących do dwóch państw: ZSRR i USA. Za każdy z lotów otrzymał najwyższe sowieckie odznaczenie Bohater ZSRR. Jest generałem lotnictwa. W Rosji stoją dwa jego pomniki: w rodzinnym Kemerowie, oraz popiersie w Alei Kosmonautów w Moskwie.