Prokuratura domagała się dla biskupa kary 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i zasądzenia 20 tys. zł grzywny. Obrońcy oskarżonego wnosili o uniewinnienie.
To pierwszy w Polsce proces sądowy biskupa dotyczący zgłaszania czynów pedofilskich księży.
Proces biskupa Jeża rozpoczął się w lutym. Prokuratura zarzuciła biskupowi, że ten nie powiadomił niezwłocznie organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich poniżej 15. roku życia przez Stanisława P. i Tomasza K., dwóch podległych mu księży. Biskup nie zrobił tego pomimo, iż miał wiarygodną informację o tym, że doszło do czynu przestępczego.
Biskup nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów. Twierdził, że wiarygodną informację na temat czynów przestępczych popełnionych przez duchownych uzyskał dopiero w momencie, gdy kuria zgłosiła sprawę organom ścigania.
23 marca 2017 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu karnego, która wprowadziła prawny obowiązek niezwłocznego powiadomienia organów ścigania m.in. o przestępstwie pedofilii. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Więcej informacji wkrótce