Przed mszą na paryskim placu Zgody, którą odprawi w sobotę papież Leon XIV, wierni zapełniają Pola Elizejskie. Pierwsi ludzie zaczęli się pojawiać tam już wczesnym rankiem, na kilka godzin przed otwarciem placu dla uczestników.

Pola Elizejskie odgrodzone są metalowymi barierkami, przy których pierwsi wierni pojawiali się już od godz. 6 rano. Przyszli nie tylko po to, by wejść na mszę, ale w nadziei na zobaczenie z bliska Leona XIV podczas przejazdu papamobile na plac. Niektórzy przynieśli składane krzesełka, by ułatwić sobie wielogodzinne oczekiwanie.

Wyjątkowe środki bezpieczeństwa w Paryżu. Snajperzy na dachach

Do zapewnienia bezpieczeństwa zmobilizowano prawie 12 tys. policjantów, żandarmów i wojskowych. Dziennik "Le Figaro" podał, że są wśród nich snajperzy, którzy zajęli pozycje na dachu gmachu niższej izby parlamentu – Zgromadzenia Narodowego.

Media francuskie zapowiadając mszę, piszą o jej formacie jako "XXL", przypominając, że spodziewanych jest 600 tys. ludzi. Na placu Zgody i wzdłuż Pól Elizejskich ustawiono ponad 40 telebimów. Wobec spodziewanych tłumów rozszerzono przestrzeń dla uczestników aż do Alei Wielkiej Armii, czyli przedłużenia Pól Elizejskich za Łukiem Triumfalnym.

Czytaj więcej

Leon XIV mówi wprost o AI. Człowiek nie może oddać maszynom najważniejszych decyzji

Politycy na mszy w Paryżu

Prezydent Emmanuel Macron nie będzie obecny na mszy, natomiast zapowiedzieli obecność niektórzy politycy, którzy zamierzają kandydować w przyszłorocznych wyborach głowy państwa. Będą to: dwaj byli premierzy z partii centrowych: Edouard Philippe i Gabriel Attal, a także liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen.