W komunikacie KEP zastrzega m.in., że rząd ma prawo podejmować działania przeciwko nielegalnej emigracji - "przy poszanowaniu praw człowieka", należy też pamiętać o różnicy między uchodźcami a emigrantami ekonomicznymi.
Episkopat podkreśla, że w tak trudnych momentach napięć szczególna odpowiedzialność spoczywa na politykach, dlatego apeluje, by w poszukiwaniu skutecznych rozwiązań skomplikowanych problemów migracyjnych kierować się "postawami gościnności, szacunku wobec przybyszów i dobra wspólnego Polaków".
Czytaj także:
Część uchodźców opuściła Usnarz Górny
"Zrozumiała troska o własnych obywateli nie może być wystarczającą przesłanką uzasadniająca zamykanie granic przed poszukującymi schronienia" - czytamy.
KEP przypomina, że Polska ma za sobą długie lata historii, w których to Polacy byli uchodźcami i otrzymywali pomoc i wsparcie od innych narodów.
Zwraca się też do mediów, zauważając, że powinny one budować kulturę spotkania, a nie tworzyć zagrożenia, albo podsycać atmosferę niechęci i wrogości wobec imigrantów.
"Dramaty ludzkie nie mogą stać się instrumentem do budzenia ksenofobicznych nastrojów, zwłaszcza budzonych w imię fałszywie rozumianego patriotyzmu, który poniża ludzi przybywających z innego regionu świata, innej kultury lub religii. Wywoływanie strachu przed drugim człowiekiem jest nieludzkie i niechrześcijańskie" - czytamy w komunikacie.