Franciszek wydał dekret uchylający przepis watykańskiego kodeksu karnego, na mocy którego biskupi i kardynałowie byli sądzeni tylko przez Sąd Kasacyjny, najwyższy organ składający się z kardynałów i innych wysokich rangą duchownych.

W ostatnich latach miało miejsce kilka przypadków, w których osoby świeckie uwikłane w sprawy karne były sądzone i skazywane przez świecki trybunał, podczas gdy kardynałowie zamieszani w te same sprawy nie byli w ogóle sądzeni lub byli traktowani w sposób szczególny.

Franciszek przekazał, że prawo w Watykanie, który jest suwerennym miastem-państwem, powinno być "pozbawione przywilejów, które sięgają w przeszłość i nie są już zgodne" z indywidualnymi obowiązkami.

Zmiany, które mają dotyczyć głównie przestępstw finansowych, usprawnią proces pociągania do odpowiedzialności kardynałów i biskupów z Watykanu, jeśli zostaną oskarżeni o niewłaściwe postępowanie. Papież nadal będzie musiał zatwierdzić rozpoczęcie każdego śledztwa lub procesu.

Zmiany ułatwią prowadzenie dochodzenie i ściganie kardynałów i biskupów z Watykanu, ale poszerzą one również ochronę poprzez danie im dwóch szans na odwołanie się - uważają kościelni eksperci prawni.

Po raz drugi w ciągu kilku dni Franciszek wysłał do kardynałów wyraźny sygnał o potrzebie większej odpowiedzialności.

W czwartek wydał dekret nakazujący pełne ujawnienie informacji finansowych i kontroli dla watykańskich urzędników, w tym kardynałów. Zastrzegł, że nikt nie może przyjmować osobistych prezentów wartych więcej niż 40 euro.

Nowe przepisy dotyczące sądu pierwszej instancji w sprawach karnych mogą dotyczyć kardynała Angelo Becciu, którego Franciszek zwolnił z najwyższego stanowiska w Watykanie w zeszłym roku po oskarżeniach o defraudację i nepotyzm. Becciu zaprzeczył, jakoby dopuścił się jakichkolwiek wykroczeń.