Konflikt księdza Lemańskiego z kurią diecezji warszawsko-praskiej trwa. Usunięty z urzędu proboszcza parafii w Jasienicy ksiądz złożył odwołanie od decyzji abp. Henryka Hosera i zdecydował, że na zakończenie całej procedury zamieszka poza parafią.
Jeszcze kilka dni temu nic nie zapowiadało takiego zwrotu w sprawie. Ksiądz Lemański był przekonany o tym, że w momencie wniesienia odwołania dekret biskupa zostaje zawieszony. To m.in. dlatego w poniedziałek rano nie wpuścił do parafii administratora. Zmienił jednak zdanie, gdy zapoznał się z wykładniami kodeksu prawa kanonicznego. Już w poniedziałek po południu zdecydował, że przekaże parafię i wyprowadzi się.
We wtorek spotkał się w swojej sprawie z urzędnikami kurii. Rozmowy trwały pięć godzin. Obie strony podpisały protokół, który został zaakceptowany przez abp. Hosera.
W środę podczas porannej mszy ks. Lemański poinformował o ustaleniach swoich parafian.
– W czasie tych rozmów wielokrotnie z ust moich i księdza kanclerza padało, że nie jestem obłożony żadnymi karami kościelnymi, mam uprawnienia kapłańskie i mogę w dowolnym kościele prosić o możliwość sprawowania Eucharystii – wyjaśniał ks. Lemański.
Poinformował również, że na zakończenie procedury odwoławczej będzie czekał w parafii, którą prowadzi jego przyjaciel, nie zaś, jak zapisano w dekrecie arcybiskupa, w domu księży emerytów.
– Razem będziemy mieszkać, modlić się i czekać z ks. Janem na rozstrzygnięcie procedury odwoławczej – tłumaczył parafianom.
Ksiądz Lemański zrezygnował również z oferowanego mu przez abp. Hosera wynagrodzenia z tzw. Funduszu Kapłańskiego Wsparcia. – Wierzę, że ani mnie, ani ks. Janowi dzięki waszej życzliwości przez te tygodnie czy miesiące głód i niedostatek w oczy nie zajrzą – dodawał ks. Lemański.
W najbliższą niedzielę podczas mszy św. o godz. 10 do parafii zostanie wprowadzony administrator. Jest nim 47-letni ksiądz Grzegorz Chojnicki, doktor teologii, wykładowca w seminarium, który dotychczas pracował jako wikariusz w parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Warszawie.
Ksiądz Lemański mówi też, że będzie prosił o możliwość odprawiania mszy także w parafii w Jasienicy. – Nie będę tego unikał, ale i nie będę nadużywał gościnności – stwierdza.
Według dekretu arcybiskupa Henryka Hosera z 5 lipca od niedzieli 14 lipca ks. Lemański nie jest już proboszczem w Jasienicy. Do dziś ma termin opuszczenia parafii i oddania jej w ręce administratora.