W sądzie o majątek po zmarłym duchownym walczyły matka 6-letniego Jakuba, który - jak się okazało - był dzieckiem księdza i siostrzenica ks. Irka - informuje TVN24.
Sam duchowny, na mocy swojego testamentu sporządzonego w 2004 roku, chciał swój majątek przekazać Kościołowi - dobra zgromadzone przez rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu miały trafić do klasztorów i kościoła diecezjalnego. Sąd zdecydował jednak, że po księdzu powinien dziedziczyć jego syn.
Informacja o tym, że ksiądz Irek - opiekun akademicki i teolog - może mieć dziecko ze swoją znajomą, Wiesławą D., pojawiła się po raz pierwszy w połowie 2012 roku, już po śmierci księdza, kiedy kobieta zapowiedziała sądową walkę o spadek dla syna.