Wcześniej w postępowaniach wobec banków prezes UOKiK zakwestionował sposób, w jaki rozpatrywały one zgłoszenia o nieautoryzowanych transakcjach. Zdaniem Urzędu, banki nie zawsze zwracały pieniądze w ustawowym terminie, a w niektórych przypadkach zwracały pieniądze tylko warunkowo – na czas rozpatrywania reklamacji. Jeśli później uznawały, że klient autoryzował transakcję albo ponosi za nią odpowiedzialność, wycofywały zwrot i ponownie pobierały pieniądze z jego rachunku.

UOKiK wyjaśnił, że kolejną kwestią były przypadki, w których banki uzasadniały odmowę zwrotu prawidłowym uwierzytelnieniem tożsamości klienta, uznając uwierzytelnienie klienta za autoryzację transakcji.

Urząd podkreślił, że przepisy określają zasady i terminy zwrotu środków, jednak banki nie zawsze wywiązywały się ze swoich obowiązków.

„Było to powodem postępowań wszczętych przez Prezesa UOKiK wobec największych polskich banków w sprawie ich działań po zgłoszeniu przez konsumenta nieautoryzowanej transakcji płatniczej. Cztery z nich zakończyły się decyzjami zobowiązującymi. Decyzje dotyczą Alior Banku, mBanku, BNP Paribas oraz Banku Millennium i kończą trwające blisko cztery lata postępowania wobec tych instytucji” – wskazał.

Czytaj więcej

Kiedy bank musi oddać pieniądze po cyberataku? Rozstrzygnięcie sporu coraz bliżej

Alior Bank, mBank, BNP Paribas oraz Bank Millennium ponownie przeanalizują zgłoszenia klientów

Oznacza to, że Alior Bank, mBank, BNP Paribas oraz Bank Millennium zmienią swoje praktyki i ponownie przeanalizują zgłoszenia klientów, które wcześniej rozpatrzyły negatywnie.

Decyzje zobowiązujące kończą postępowania wobec Alior Banku, mBanku, BNP Paribas oraz Banku Millennium. UOKiK zaznaczył, że to jednak nie koniec działań prezesa Urzędu dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych – w toku pozostaje jeszcze 10 postępowań, w których bankom postawiono analogiczne zarzuty.

„Prezes UOKiK konsekwentnie od lat wskazuje na konieczność odróżnienia pojęć autoryzacji od uwierzytelnienia, a także na obowiązek ustalenia świadomej zgody konsumenta na wykonanie transakcji płatniczej. Autoryzacja i uwierzytelnienie to nie to samo. Autoryzacja oznacza zgodę konsumenta na wykonanie konkretnej transakcji, natomiast uwierzytelnienie pozwala bankowi zweryfikować tożsamość użytkownika lub ważność użycia instrumentu płatniczego” – wskazał Urząd.

Czytaj więcej

Przez pięć miesięcy złodzieje okradali firmę. Bank ma oddać ponad 100 tys. zł

Przypomniał, że po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji co do zasady bank powinien niezwłocznie zwrócić konsumentowi kwotę zgłoszonej nieautoryzowanej transakcji – najpóźniej do końca następnego dnia roboczego po stwierdzeniu takiej transakcji lub otrzymaniu zgłoszenia. Przepisy przewidują wyjątki od obowiązku niezwłocznego zwrotu. Dotyczą one m.in. sytuacji, w której bank ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo ze strony płatnika i poinformuje o tym organy ścigania.

„Zwrot pieniędzy nie oznacza jednocześnie, że bank zawsze i ostatecznie ponosi odpowiedzialność za transakcję. Jeżeli wykaże później, że do nieautoryzowanej transakcji doszło wskutek umyślnego działania konsumenta albo jego rażącego niedbalstwa, może dochodzić od niego zwróconej wcześniej kwoty” – zaznaczył UOKiK.