Nie ma ostatecznego finału w wywołującym duże emocje sporze wokół jednej z najgłośniejszych upadłości w sektorze bankowym z ostatnich lat. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uznał, że sprawa decyzji o przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Bank S.A. musi wrócić do pierwszej instancji. Osoby, zwłaszcza frankowicze, którzy liczyli, że merytoryczne rozstrzygnięcie sporu otworzy im drogę do odszkodowań, muszą uzbroić się w cierpliwość.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy: Najpierw syndyk Getin Banku, potem sąd cywilny

Sprawa zaczęła się, gdy pod koniec 2021 r. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ustanowiła w Getin Noble Bank S.A. kuratora w celu poprawy jego sytuacji finansowej. Powodem miało być wykonywanie przez instytucję działalności z naruszeniem przepisów oraz zagrożenie dla interesów posiadaczy rachunków bankowych. Funkcja kuratora została powierzona Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (BFG). Na tym się nie skończyło. W połowie sierpnia 2022 r. KNF poinformowała BFG o zagrożeniu upadłością banku i braku widoków na jej uniknięcie. Równolegle fundusz zaczął przygotowania procesu przymusowej restrukturyzacji w przypadku dalszego pogorszenia się sytuacji banku.

Czy BFG naruszył prawo przy przymusowej restrukturyzacji Getin Bank?

Machina szybko nabrała tempa, a po uzyskaniu wszelkich niezbędnych zgód i opinii decyzją z 29 września 2022 r. fundusz wszczął przymusową restrukturyzację wobec banku. W wyniku tego umorzył według stanu na koniec dnia wszczęcia enumeratywnie wskazane instrumenty kapitałowe, a także wyemitowane przez bank akcje oraz obligacje wraz z należnymi odsetkami. Jednocześnie zastosował wobec banku instrument przymusowej restrukturyzacji w formie instytucji pomostowej. Oznaczało to przeniesienie wskazanych w decyzji składników majątkowych do innego banku. I pozostawienie w starym banku tzw. aktywów toksycznych, czyli związanych przede wszystkim z kredytami i pożyczkami frankowymi oraz z procesami frankowymi. Mówiąc najprościej w wyniku tej operacji wszystkie zdrowe i nieproblematyczne aktywa Getin – zwłaszcza oszczędności klientów, kredyty złotowe – zostały przeniesione do nowej instytucji. Te problematyczne zostały w starej, w upadłości, co praktycznie przekreślało szanse na odzyskanie pieniędzy przez właścicieli umorzonych akcji i obligacji, wierzycieli banku oraz frankowiczów.

Czytaj więcej

SN ułatwia frankowiczom rozstanie z upadłym Getin Bankiem. Ważna uchwała

Decyzja o przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Bank nie przeszła bez echa. Nie tylko wywołała kilkutysięczną falę skarg osób, które zostały na lodzie. Przede wszystkim oprotestowała ją rada nadzorcza banku, która zainicjowała sporną sprawę. Jednym z koronnych argumentów miało być to, że BFG przeprowadził przymusową restrukturyzację w warunkach niedopuszczalnego konfliktu interesów po jego stronie. Jednocześnie bowiem pełnił funkcję instytucji gwarantującej depozyty bankowe i organu przymusowej restrukturyzacji. Rada zarzucała, że przez wydanie decyzji o wszczęciu przymusowej restrukturyzacji podyktowanej spełnieniem przesłanki braku możliwości uchylenia zagrożenia upadłością, państwo odnosi korzyści z własnego bezprawnego działania. To doprowadziło m.in. do wywołania paniki bankowej, która skutkowała znacznym odpływem depozytów z banku i utratą zaufania rynku. Skarżąca podkreślała, że scenariusz przymusowej restrukturyzacji w porównaniu do likwidacji w formie upadłości nie jest korzystniejszy z punktu widzenia ograniczenia wykorzystania funduszy publicznych. W ocenie rady nadzorczej nie zadbano także o analizę tego, jak przymusowa restrukturyzacja banku wpłynie na sytuację kredytobiorców walutowych.

Czy można było łączyć funkcje restrukturyzacyjne i gwarancyjne przy likwidacji Getin Banku? 

Spór trafił na wokandę, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie powziął wątpliwości natury unijnej. Okazały się one na tyle poważne, że postanowił skierować je do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Trybunał 12 grudnia 2024 r. wydał wyrok w sprawie (sygn. C-118/23). Co do zasady nie stwierdził, że sam fakt łączenia różnych funkcji przez BFG nie stanowi naruszenia prawa europejskiego. Niemniej uznał m.in., że gdy krajowy organ do spraw restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji pełni również funkcje tymczasowego administratora lub funkcje gwaranta depozytów w rozumieniu dyrektywy, to konieczne jest przyjęcie uzgodnień strukturalnych w celu zapewnienia jego niezależności operacyjnej oraz uniknięcia konfliktu interesów. Kierując się wytycznymi TSUE warszawski WSA wystąpił o dodatkową dokumentację w tym zakresie. A po jej analizie uwzględnił skargę rady nadzorczej Getin Banku. Stwierdził, że skoro BFG jako krajowy organ do spraw restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji, pełnił również funkcję unijnego tymczasowego administratora i gwaranta depozytów, to pociągało to za sobą konieczność przyjęcia uzgodnień strukturalnych. A w ocenie sądu w spornym przypadku nie zostały wprowadzone odpowiednie uzgodnienia strukturalne w celu zapewnienia niezależności operacyjnej i uniknięcia konfliktu interesów pomiędzy różnymi funkcjami BFG. W konsekwencji WSA uznał, że zaskarżona decyzja została wydana w warunkach nieodpowiadających wymogom bezstronności, czyli z naruszeniem prawa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Czytaj więcej

TSUE wydał ważny wyrok dla frankowiczów. To pokłosie sprawy Getin Banku

Z takim wynikiem nie zgodził się BFG. Przede wszystkim zarzucał, że ustalenia warszawskiego WSA były dowolne i swobodne. A kontrola dokumentów wewnętrznych została przez sąd przeprowadzona w sposób abstrakcyjny, bez faktycznej analizy. Ostatecznie część argumentów BFG okazała się na tyle skuteczna, że NSA uchylił zaskarżony wyrok WSA i zwrócił mu sprawę do poprawki. Sąd podkreślił, że w sporze nie chodzi o to, czy dopuszczalne jest łączenie różnych funkcji, ale o to, czy kumulując te role zachowano wymóg niezależności. A NSA doszedł do przekonania, że w tym zakresie uzasadnienie sądu pierwszej instancji ma poważne deficyty zarówno w płaszczyźnie krajowej, jak i unijnej. W ocenie sądu w świetle wyroku TSUE, aby zapewnić sporną niezależność operacyjną oraz uniknąć konfliktu interesów należy wdrożyć rozwiązania gwarantujące, że podjęcie spornej decyzji miało wyłącznie na celu osiągnięcie jednego lub kilku celów restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji.

Co dalej z decyzją o przymusowej restrukturyzacji Getin Banku? 

Te mechanizmy mogą być jednak różne. Tymczasem WSA nie tylko nadmiernie eksponuje zasady wdrożenia rozdziału funkcji polityki pieniężnej od funkcji nadzorczej Europejskiego Banku Centralnego. Dodatkowo posługuje się niejako zamiennie pojęciami przepisów wewnętrznych na piśmie i środków operacyjnych, a ich znaczenie i stawiane im wymogi są różne. NSA zgodził się, że sąd pierwszej instancji dokonał abstrakcyjnej kontroli spornej decyzji. Tymczasem, żeby wykazać jej naruszenie prawa należało to zrobić w relacji do konkretnych zdarzeń, ze wskazaniem, czy chodzi o dokumenty wewnętrzne opublikowane, nieopublikowane czy inne środki operacyjne. Jak tłumaczył sędzia NSA Wojciech Kręcisz, nie sposób skontrolować stanowiska WSA, skoro on sam nie wyjaśnia motywów swojego rozstrzygnięcia. A jego uzasadnienie jest momentami zbyt ogólne, ma braki i jest niekonsekwentne. Zdaniem sądu kasacyjnego jednym z problemów jest to, że WSA „przenosi” to, co w spornym przypadku stwierdził TSUE, ale bez zderzenia tego z jej konkretnymi okolicznościami i faktami. Jak zaznaczył NSA, deficyty samej kontroli spornej decyzji powodują, że on nie może przesądzić sprawy do istoty.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II GSK 2388/25