Jak co roku zaraz po świętach pojawiają się pytania, co zrobić z nietrafionym prezentem.

Przez lata odpowiedź była prosta – próbować go zwrócić lub wymienić na inny – wymarzony. W tym roku sytuacja wydaje się być bardziej skomplikowana. Otóż na mocy najnowszego rozporządzenia o zakazach i nakazach w związku z Covid-19 od 28 grudnia (tuż po świętach) galerie handlowe zostaną zamknięte. I tak będzie aż do 17 stycznia 2021 r. Co więc robić? Prawnicy uspokajają: nastąpi automatyczne przedłużenie terminu na zwrot o okres zamknięcia sklepów. Wina nie leży przecież po stronie klientów.

Czytaj także:

Świąteczne zakupy online: reklamacja czasem graniczy z cudem

To, czy będziemy mogli go oddać go do sklepu, zależy od tego, jaką drogą został zakupiony – w sklepie stacjonarnym czy przez internet. W obu przypadkach warto jednak pamiętać o tym, by kupując prezent, zachować dowód zakupu, czyli na przykład paragon. Kupując prezenty w sklepie internetowym, zyskujemy 14 dni na odstąpienie od umowy gwarantowane przez ustawę. Zdarza się, że sprzedawcy sami wydłużają klientom czas do namysłu o kolejne dni. W przypadku kupna pojedynczego towaru dni liczymy od następnego po tym, w którym otrzymaliśmy produkt. Jeśli był to towar dostarczany w częściach, termin ten liczy się od otrzymania ostatniej z przesłanych nam części.

By oddać konkretny produkt, nie musimy podawać przyczyn (choć czasem w formularzach jest taka rubryka, to jej wypełnienie nie jest obowiązkowe) ani wskazywać wad. Należy przed upływem 14 dni wysłać do sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy, a następnie w ustalonym terminie odesłać produkt. W przypadku reklamacji obowiązują takie same zasady jak w sklepie stacjonarnym.

W razie sporu ze sklepem zawsze warto poprosić o pomoc rzecznika konsumentów, których adresy można znaleźć na stronie UOKiK, albo organizację konsumencką.