Azerbejdżan nie odpowiedział na wezwanie do zawieszenia broni wystosowane przez trzy kraje z Grupy Mińskiej, komórki utworzonej w celu rozwiązania konfliktu azersko-ormiańskiego w rejonie Górskiego Karabachu.

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew wykluczył rozmowy z Armenią na początku tygodnia, a sojusznik Azerbejdżanu - Turcja - powiedział, że te trzy wielkie mocarstwa nie powinny odgrywać żadnej roli w procesie pokojowym.

Prezydent Francji Emmanuel Macron rozmawiał z premierem Armenii Nikolą Paszinianem i Aleksandrem Alijewem. Zaproponował nową metodę ponownego rozpoczęcia rozmów.

Premier Armenii i prezydent Francji zgodnie stwierdzili, że  jakiekolwiek wykorzystanie zagranicznych bojowników i terrorystów jest nie do przyjęcia. Macron wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni.

Armenia i Azerbejdżan oskarżają się wzajemnie o wykorzystywanie zagranicznych najemników w operacjach wojskowych. Premier Paszinian rozmawiał na ten temat również z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Moskwa uważa, że konieczne jest natychmiastowe zawieszenie broni.

Od czasu wznowienia walk z Górskim Karabach zginęło 147 żołnierzy.