Miał być to rosyjski dron uderzeniowy typu Geran.
Maszyna pojawiła się nad głównym lotniskiem w Kiszyniowie. Z przekazanych przez Visegrad 24 informacji opublikowanych w serwisie X wynika, że dron przeleciał nad portem lotniczym znajdującym się w stolicy Mołdawii, a następnie skierował się w stronę Rumunii.
W czasie, gdy maszyna znajdowała się w rejonie Kiszyniowa, kilka cywilnych samolotów krążyło nad lotniskiem i nie lądowało.
Dotychczas nie podano informacji o dalszym losie rosyjskiej maszyny ani o tym, czy ostatecznie znalazła się ona w przestrzeni powietrznej Rumunii.
W ostatnich miesiącach nastąpił gwałtowny wzrost wykorzystania przez siły rosyjskie dronów odrzutowych, łączących cechy tanich bezzałogowców i pocisków manewrujących. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy pułkownik Jurij Ihnat przekazał niedawno, że tylko w lipcu użycie tego typu maszyn wzrosło pięciokrotnie. Z kolei doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ds. technologii wojskowych Serhij Beskrestnow przekazał nowojorskiemu dziennikowi, że w lipcu wykryto 1500 odrzutowych dronów, a w sierpniu już 3000.
Czytaj więcej
Rosja coraz częściej wykorzystuje na Ukrainie szybkie drony odrzutowe. W sierpniu wykryto ich dwa razy więcej niż miesiąc wcześniej, a ich prędkość...
Rosja zaatakowała Kijów. Rośnie liczba ofiar
Do incydentu doszło niedługo po kolejnych rosyjskich atakach na Ukrainę.
We wtorek mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że liczba osób zabitych w wyniku rosyjskiego ostrzału ukraińskiej stolicy wzrosła z dwóch do trzech. Kijowska Miejska Administracja Wojskowa przekazała natomiast, że rannych zostało 19 osób.
„W stolicy zginęły już trzy osoby w wyniku ataku wroga na Kijów, dokonanego w nocy z 7 na 8 września. Składamy szczere kondolencje rodzinom i bliskim tych, których zabiła Rosja” – napisał Kliczko na Telegramie.
Mer przekazał również, że w dzielnicy Szewczenkowskiej doszło do kolejnego uderzenia w budynki magazynowe. Na miejscu wybuchł pożar, a do akcji skierowano służby ratunkowe.
Wcześniej tego samego dnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował o co najmniej dwóch zabitych i dziesięciu rannych. Państwowej Służbie Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych udało się wówczas uratować 13 osób.
Czytaj więcej
Do dwóch ataków powietrznych Rosji na stolicę Ukrainy doszło w nocy z 7 na 8 września. Kijów był atakowany z powietrza przy użyciu dronów i rakiet,...
Dron uderzył w budynek ukraińskiej telewizji
Zełenski przekazał również, że celem rosyjskiego ataku stał się budynek kanału telewizyjnego „My – Ukraina”, prowadzącego telemaraton „Jedne wiadomości”. Według ukraińskiego prezydenta do uderzenia doszło w czasie, gdy dziennikarze prowadzili transmisję na żywo. Budynek został częściowo zniszczony, a w ataku byli ranni.
„Dzisiaj Rosja zaatakowała media i dziennikarzy. Dron bojowy uderzył w budynek stacji telewizyjnej „My – Ukraina”, prowadzącej telemaraton „Jedne wiadomości”. Stało się to w samym środku dnia, właśnie wtedy, gdy dziennikarze relacjonowali na żywo” – napisał Zełenski.
Ukraiński prezydent określił ataki dronów Shahed na media jako „nowy etap rosyjskiej degradacji”. Jego zdaniem Europa i świat powinny zdecydowanie na nie zareagować. Podkreślił również, że żaden atak na Ukrainę wymierzony w ludzkie życie nie powinien pozostać bezkarny.
Według przekazanych informacji ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwie rakiety balistyczne, 31 pocisków manewrujących Ch-101/Iskander-K oraz 142 drony różnych typów.