Ministerstwo Energii Elektrycznej, Wodnej i Odnawialnej Kuwejtu powiadomiło, że ogień został ugaszony, a inżynierowie pracują nad oceną szkód i ponownym uruchomieniem elektrowni.

Kraje Zatoki Perskiej uzależnione od wody z odsalarni. Iran nie

Od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem przez Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego w regionie Zatoki Perskiej zostało uszkodzonych kilka zakładów odsalania wody. Obie strony oskarżały się nawzajem o atakowanie zakładów dostarczających wodę pitą, jednocześnie zaprzeczając, że same również brały je na cel.

Czytaj więcej

Iran oskarża USA o atak na mosty i lotnisko. Amerykanie weszli na pokład tankowca

Większość wody pitnej w krajach Rady Współpracy Zatoki Perskiej pochodzi z odsalarni. Odsalana woda morska zaspokaja blisko 95 proc. zużycia w Bahrajnie i Katarze, 90 proc. w Kuwejcie i 86 proc. w Omanie. W przypadku Arabii Saudyjskiej jest to około 70 proc., a Zjednoczonych Emiratów Arabskich – ponad 40 proc. Kraje te dysponują niewielkimi zapasami wody: w Katarze wystarczyłyby one na tydzień, w Kuwejcie na 10-15 dni, natomiast w ZEA – na dwa-cztery dni – informował w kwietniu amerykański think tank Arab Centre Washington DC.

Iran, którego odnawialne zasoby wodne są - w przeliczeniu na mieszkańca - ponad 30 razy większe niż w sąsiednich państwach arabskich, polega na odsalaniu w mniejszym stopniu. Woda pozyskiwana z Zatoki Perskiej przeznaczana jest głównie na potrzeby południowych prowincji - podkreślili analitycy.

Czy grozi nam pogłębienie kryzysu paliwowego? Huti mają zablokować drugą ważną cieśninę

W nocy pojawiły się informacje, że ataki na infrastrukturę cywilną rozpoczęły Stany Zjednoczone – USA miały zaatakować pięć mostów, dworzec kolejowy i lotnisko. Trump zapowiadał takie ataki przed kilkoma dniami stwierdzając, że dojdzie do nich, jeśli Iran nie wróci do stołu negocjacyjnego. 

16 lipca Reuters podał. że w przypadku, gdy USA zaczną atakować infrastrukturę energetyczną Iranu, rebelianci Huti z Jemenu, sojusznicy Iranu, mają zablokować cieśninę Bab el-Mandeb, która prowadzi z Morza Czerwonego na Ocean Indyjski. Oznaczałoby to jednoczesne zablokowanie dwóch strategicznych szlaków wodnych, którymi eksportowana jest ropa z Bliskiego Wschodu (drugi to cieśnina Ormuz).