– Nie było żadnego porozumienia na Alasce. Była propozycja na Alasce, ale nie było porozumienia. Gdyby było porozumienie, mielibyśmy koniec wojny – powiedział Rubio podczas rozmowy z dziennikarzami w Manamie w Bahrajnie. Była to jego odpowiedź na pretensje wyrażane w ostatnich dniach przez szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa, jego zastępcę Siergieja Riabkowa i doradcę Putina Jurija Uszakowa o to, że USA odchodzą od „porozumień” zawartych przez prezydenta Donalda Trumpa i Władimira Putina w Anchorage w sierpniu 2025 r.
Jak zaznaczył wówczas Reuters, Rosjanie nigdy nie ujawnili publicznie, czego miały dotyczyć zawarte uzgodnienia, lecz Rubio potwierdził w czwartek, że rosyjska propozycja była taka, jak opisano ją w prasie, m.in. w dzienniku „Wall Street Journal”: by USA wymogły na Ukrainie przekazanie całego obwodu donieckiego, w tym części regionu wciąż kontrolowanej przez Kijów.
USA wciąż gotowe odegrać „konstruktywną rolę” na rzecz zakończenia wojny
– Rosja chce, żeby został jej przekazany cały obwód doniecki – poza innymi rzeczami, które podnieśli, ale nigdy nie doszło do porozumienia. Gdyby doszło do porozumienia, wojna by się skończyła – i to jest fundamentalny problem – powiedział szef dyplomacji USA.
Czytaj więcej
Donald Trump zdał sobie sprawę z tego, że Władimir Putin nie pójdzie mu na rękę w sprawie zawarcia pokoju z Ukrainą, stąd jego pochwały pod adresem...
Rubio zaznaczył, że USA nadal są gotowe odgrywać „konstruktywną rolę” na rzecz zakończenia wojny. Zaznaczył przy tym, że konflikt jest coraz bardziej krwawy, ponieważ ginie podczas niego 20-25 tys. żołnierzy każdego miesiąca. Podkreślił, że większość tych ofiar to Rosjanie.
– Jesteśmy więc gotowi wystąpić i odegrać konstruktywną rolę, jeśli jest taka możliwość, w zjednoczeniu stron i zakończeniu tej wojny – zadeklarował szef amerykańskiej dyplomacji.
Ławrow i inni przedstawiciele Kremla wielokrotnie w przeszłości nawiązywali do rzekomych porozumień ze szczytu na Alasce, mówiąc o „duchu i literze Anchorage”. Prezydent Trump, pytany w maju wprost o to, czy na Alasce zgodził się na przejęcie przez Rosję całego Donbasu, odpowiedział jednym słowem: „nie”.