– Nigdy nie utrzymacie okupowanych ziem. Nigdy. Wynoście się z Ukrainy jak najszybciej – na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ usłyszeli Rosjanie od ukraińskiego przedstawiciela Andrija Melnyka.

W swoim wystąpieniu Ukrainiec przestrzegł, że „Ukraina nadal gotowa jest do rozmów”, ale „nasza cierpliwość nie jest bezgraniczna”. To była sugestia, że Wołodymyr Zełenski przestanie zapraszać Putina do rozmów, co czynił konsekwentnie w ciągu ostatnich miesięcy. Jednocześnie Melnyk stwierdził, że już przerwanie działań wojennych na obecnej linii frontu Ukraina uważa za znaczny kompromis ze swojej strony.

Euforia w Ukrainie po rozmowach Zełenskiego z Trumpem

– Kijów może wkrótce zrezygnować z warunku zakończenia czy zamrożenia konfliktu (na linii frontu–red.). Co było do przewidzenia na tle czegoś w rodzaju euforii, która opanowała przywództwo ukraińskie po szczycie G7 i trwającej kampanii uderzeń powietrznych w paliwową infrastrukturę Rosji – skomentował to jeden z moskiewskich publicystów.

Czytaj więcej

Ciemności kryją Sewastopol po ataku ukraińskich dronów. Pół Krymu bez prądu

We francuskim Evian na spotkaniu siedmiu najbogatszych państw świata Ukraina ponownie otrzymała wsparcie od nich, jak i zapowiedź kolejnych sankcji przeciw Rosji. Komentatorzy odnotowują też zmianę nastawienia Donalda Trumpa do wojny w Ukrainie i samej Ukrainy. – Przyjechał myśląc, że Ukraina przegrywa. Ale zmienił zdanie. Zobaczył także, że Rosja nie wypełnia swoich zobowiązań. Na tym szczycie G7 naprawdę zaszła zmiana – mówił po spotkaniu francuski prezydent Emmanuel Macron.

Ukraińskie media zaś twierdzą, że w prywatnej rozmowie z Zełenskim amerykański przywódca miał mu powiedzieć, by działał „śmielej”  w stosunku do Rosji. „Trump nie wierzy, że Putin zacznie cokolwiek robić bez nacisku”- twierdził w rozmowie z dziennikarzami ukraiński polityk, który był w Evian.

Chwiejna postawa Kremla. Putin w końcu stawia kropkę nad i

Rosyjska strona wydawała się zaskoczona efektami spotkania G7 i przez tydzień widać było jej wahanie. Główny doradca Putina ds. zagranicznych Jurij Uszakow powiedział nawet, że Kreml zgadza się na rozmowy o wojnie z przedstawicielami Europy- co wcześniej kategorycznie odrzucano. Ale po dwóch dniach jego słowa zostały zdezawuowane przez ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który stwierdził, że nie ma mowy o rozmowach z Europą.

– Obecnie europejski mainstream nie widzi logiki w rosyjskim stanowisku, nie widzi w nim pewnego rodzaju oświadczenia gotowości do rozmów, cele Rosji nazywane są maksymalistycznymi, nazywają je niepoważnymi i skierowanymi na dalsze przeciąganie wojny- wyjaśnia moskiewski ekspert Aleksandr Naumow, do czego prowadzą działania rosyjskiej dyplomacji.

Czytaj więcej

Rosja coraz bardziej agresywna wobec Polski i państw bałtyckich

Jednocześnie Uszakow skrytykował jednak USA, najwyraźniej wiedząc już o zmianie nastawienia Trumpa. – Jedna ze stron, teraz można już o tym powiedzieć, nie do końca jest w stanie przejść swój kawałek drogi, wypełnić porozumienia- mówił o USA. Uszakow, jak i cały Kreml na czele z Putinem, utrzymuje, że w czasie spotkania obu przywódców w Anchorage na Alasce w sierpniu ubiegłego roku Trump zgodził się, że Ukraina powinna oddać cały obwód doniecki (który obecnie zajadle bronią wojska ukraińskie). Jednak już w tym roku Amerykanin pytany wprost o takie porozumienie z Putinem zaprzeczył, by się na to zgadzał.

Teraz Ławrow sugeruje, że szczyt na Alasce mógł być „taktyczną pułapką” dla zyskania czasu przez Zachód i dozbrojenia Ukrainy. – „Duch Anchorage” został zamieniony na „smak Evian”- stwierdził. Takie nastroje chyba panują w całym Kremlu, czemu dał wyraz Władimir Putin, ostatecznie nie ustępując z niczego, a wręcz eskalując swoje żądania wobec Ukrainy.

Putin rozdziela tyły od frontu, ale społeczeństwo rosyjskie zaczyna się denerwować

– Na bazie porozumień osiągniętych w Stambule (w 2022 r.), na bazie wariantów omawianych w Anchorage i realiów – to najważniejsze – realiów na ziemi. A także zasad, które przedstawiłem parę lat temu w trakcie wystąpienia w ministerstwie spraw zagranicznych (w 2024 r.)- powiedział teraz, na jakich zasadach gotów jest zawrzeć pokój z Ukrainą.

Czytaj więcej

Ukraińcom umykają szanse na zwycięstwo. Czy uda się odbić Krym?

Taki zestaw obejmuje wycofanie ukraińskich wojsk ze wszystkich obwodów Ukrainy wpisanych przez Putina do swojej konstytucji, międzynarodowe uznanie rezultatów agresji oraz ograniczenie liczebności ukraińskiej armii. Przy tym rozmowy w Stambule zerwała ukraińska strona bez osiągnięcia jakiegokolwiek porozumienia (po odkryciu rosyjskich zbrodni w Buczy); Moskwa i Kijów zupełnie inaczej oceniają „realia na ziemi”.

– Putin rozdziela to, co przylatuje w obiekty na tyłach – w tym po infrastrukturze paliwowo-energetycznej – i sytuację na polu walki, gdzie według niego rosyjska armia ciągle naciska na ukraińskie siły- wyjaśnia jeden z moskiewskich analityków. Ale te przyloty ukraińskich rakiet na tyły już zmniejszyły rosyjską produkcję benzyny o 1/4 i wywołały kłopoty paliwowe w ponad 2/3 regionów kraju, w tym na bezpośrednim zapleczu frontu.

Ukraińskie ataki już wywołują w rosyjskim społeczeństwie pytania o to, jak państwo powinno na nie reagować. Tak zwani agresywni patrioci żądają natychmiastowych ataków na kraje Zachodu. A ministerstwo obrony jeszcze w kwietniu opublikowało listę fabryk w Europie produkujących drony dla Ukrainy- mówi Konstantin Simonow z rządowego Uniwersytetu Finansowego.