Materiał nowojorskiego dziennika pojawia się kilka godzin przed upływem kolejnego ultimatum, postawionego Iranowi przez Donalda Trumpa. Jeżeli do godz.  20:00 czasu wschodniego (godz. 2.00 polskiego czasu) nie dojdzie do porozumienia w sprawie natychmiastowego odblokowania Cieśniny Ormuz, prezydent USA zagroził zagładą „całej cywilizacji”.

„Cała cywilizacja zginie dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, żeby to się stało, ale prawdopodobnie się stanie” – napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.

W odpowiedzi władze w Teheranie zablokowały wszelkie kanały dyplomatyczne z Waszyngtonem, choć z nieoficjalnych informacji wynika, że negocjacje nadal się toczą.

Jak Beniamin Netanjahu przekonywał Donalda Trumpa

11 lutego w Białym Domu doszło do spotkania, o którym nie wiedział prawie nikt — nawet część kluczowych urzędników administracji Donalda Trumpa. Oprócz prezydenta wzięli w nim udział Susie Wiles, szefowa personelu Białego Domu, sekretarz stanu Marco Rubio, pełniący również funkcję doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, sekretarz wojny Pete Hegseth i generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów. Dołączyli do nich John Ratcliffe, dyrektor CIA, Jared Kushner, zięć prezydenta, i Steve Witkoff, specjalny wysłannik Trumpa, który negocjował wcześniej z Irańczykami.

Beniamin Netanjahu zjawił się w Waszyngtonie z jednym celem: przekonać Trumpa do wspólnego uderzenia na Iran. W sali dowodzenia, otoczony wirtualnie przez szefów Mossadu i izraelskich generałów, premier przedstawił wizję błyskawicznego zwycięstwa: irański program rakietowy zniszczony w kilka tygodni, reżim zbyt osłabiony, by zablokować Cieśninę Ormuz, a ulice Teheranu gotowe do wybuchu masowych protestów prowadzących do obalenia reżimu.

Po wysłuchaniu Netanjahu Trump stwierdził, że plan „brzmi dobrze”, co premier Izraela uznał za zielone światło. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

Wywiad USA kontra wizja Netanjahu

Następnego dnia analitycy CIA rozłożyli izraelską prezentację na czynniki pierwsze. Ocena była druzgocąca: owszem, zniszczenie irańskiego arsenału rakietowego i zabicie najwyższego przywódcy wydawało się wykonalne, ale masowe powstanie ludowe i zmianę reżimu dyrektor CIA John Ratcliffe opisał jednym słowem: farsa. Sekretarz stanu Marco Rubio ocenił ją dosadniej: bzdura.

Generał Caine, szef Kolegium Połączonych Sztabów, dodał, że to standardowa izraelska taktyka — twarde sprzedawanie niedopracowanych planów.

Trump przyjął tę ocenę spokojnie i stwierdził, że zmiana reżimu to "ich problem". Interesowały go punkty pierwszy i drugi: eliminacja przywódców i rozbicie irańskiej armii.

Najbardziej zdecydowanym przeciwnikiem wojny był wiceprezydent J.D. Vance. Ostrzegał przed lokalnym chaosem, druzgocącym wpływem operacji na zapasy amerykańskiej amunicji — już nadwyrężone przez Ukrainę i Izrael — oraz przed nieprzewidywalną odpowiedzią Iranu.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Awantura o Iran. Donald Tusk kontra prawica w walce o narrację i władzę

Wskazywał przy tym na kluczowy atut Teheranu: kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Jej zablokowanie oznaczałoby skokowy wzrost cen paliw krótko przed wyborami do Kongresu.

Prezydenta ostrzegał także Tucker Carlson, konserwatywny komentator polityczny. Kilkakrotnie nawiązywał kontakt z Trumpem ostrzegając go, że „wojna zniszczy jego prezydenturę”.  Donald Trump zbywał go jednak, mówiąc: - Wiem, że się martwisz. Ale będzie dobrze. Zawsze jest.

Darmowe paliwo dla Iranu? „Zamach na godność narodową”

Równolegle Kushner i Witkoff prowadzili rozmowy w Omanie i Szwajcarii. W pewnym momencie zaproponowali Iranowi darmowe paliwo jądrowe na cały cykl życia irańskiego programu nuklearnego — sprawdzian, czy Teheranowi naprawdę chodzi o energię, czy o możliwość zbudowania bomby.

Iran odrzucił ofertę, uznając ją za zamach na godność narodową. Kushner wrócił z rozmów z informacją, że zapewne udałoby się coś osiągnąć w negocjacjach, ale Iran gra na czas, więc może to potrwać miesiące.

Ostatnia narada w sali dowodzenia

26 lutego odbyło się ostatnie spotkanie w sali dowodzenia. Vance stwierdził, że pomysł udziału w operacji przeciwko Iranowi uważa za zły, ale jeśli Donald Trump podejmie taką decyzję - będzie go popierał. 

Susie Wiles, szefowa personelu Białego Domu, oświadczyła: - Jeśli  tego wymaga bezpieczeństwo Ameryki — trzeba działać. Dyrektor CIA John Ratcliffe podrzucił informację o bliskim spotkaniu szefów irańskiego reżimu, co byłoby okazją do uderzenia. 

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Wojna Donalda Trumpa z Iranem już jest przegrana

Marco Rubio z kolei  postawił warunek:  - Jeśli celem jest zmiana reżimu — nie róbmy tego. Jeśli celem jest zniszczenie irańskiego programu rakietowego — to możemy osiągnąć.

Generał Caine powiedział Trumpowi, że ma czas do namysłu do godziny 16:00 następnego dnia.

Następnego dnia, na pokładzie Air Force One, 22 minuty przed upływem wyznaczonego przez generała Caine'a terminu, Trump wysłał krótką wiadomość: „Operacja Epic Fury zatwierdzona. Bez odwołania. Powodzenia".