Z danych opublikowanych przez Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) wynika, iż eskalacja przemocy ze strony Izraela w Libanie spowodowała, że w ciągu trzech tygodni blisko 20 proc. mieszkańców kraju uległo przesiedleniu.
– W ciągu zaledwie trzech tygodni ponad 370 tys. dzieci zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w Libanie. Oznacza to, że każdego dnia wysiedleniu ulega średnio co najmniej 19 tys. dziewcząt i chłopców. Dla zobrazowania skali tego zjawiska: to tak, jakby każdego dnia odjeżdżały setki autobusów szkolnych, wypełnionych dziećmi uciekającymi w strachu przed śmiercią – powiedział Marcoluigi Corsi.
Czytaj więcej
Rządy Kanady, Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii we wspólnym oświadczeniu ostrzegły, że szeroko zakrojona izraelska ofensywa lądowa w Liba...
Izrael bombarduje Liban. Wśród zabitych jest wiele dzieci
Reprezentant UNICEF mówił, że humanitarne koszty obecnej eskalacji działań zbrojnych są wstrząsające. – Do dziś zginęło co najmniej 121 dzieci, a 395 zostało rannych. Ci, którym udało się przeżyć bombardowania, budzą się w dramatycznej sytuacji. Widzimy rodziny uciekające dosłownie w tym, co mają na sobie, zmuszone do kilkakrotnej ucieczki w ciągu kilku dni w następstwie kolejnych nakazów ewakuacji – przekazał.
– Tymczasem krytyczna infrastruktura cywilna, w tym szpitale, szkoły, mosty oraz systemy wodociągowe i sanitarne, od której funkcjonowania zależy codzienne życie dzieci, jest konsekwentnie atakowana, uszkadzana lub niszczona – oświadczył.
Przedstawiciel UNICEF w Libanie udzielił w piątek wypowiedzi dla mediów w Pałacu Narodów w Genewie, czyli w europejskiej siedzibie ONZ. – W niespełna miesiąc ok. 20 proc. mieszkańców Libanu zostało przesiedlonych. Tempo i skala tego procesu są zatrważające. W całym kraju domy opuściło ponad milion osób, wiele z nich drugi, trzeci, czwarty raz. Mamy do czynienia z nagłym, chaotycznym, masowym wysiedleniem, rozdzierającym rodziny i dosłownie pustoszącym całe społeczności – dodał Corsi, podkreślając, że konsekwencje tych wydarzeń będą odczuwalne jeszcze długo po ustaniu przemocy.
Miasto Tyr w południowym Libanie. Ruiny budynku zbombardowanego przez Izrael
Izraelskie ataki na Liban. Dzieci kolejny raz muszą uciekać z domów
Przedstawiciel UNICEF mówił, że dzieci w Libanie cierpią z powodu psychicznego i emocjonalnego wyczerpania. – Zanim zdążyły choćby częściowo otrząsnąć się z traumy poprzedniej eskalacji sprzed zaledwie 15 miesięcy, ponownie zostały brutalnie wyrwane ze swojego otoczenia – zaznaczył. – Ten nieustanny cykl bombardowań i wysiedleń pogłębia ich urazy psychiczne, utrwala głęboko zakorzeniony lęk i grozi poważnymi, długotrwałymi konsekwencjami emocjonalnymi – alarmował w Genewie Corsi.
Na konferencji prasowej przedstawiciel UNICEF w Libanie opisał sytuację 11-letniej dziewczynki o imieniu Zeinab, która wraz z rodziną uciekła z południowych przedmieść Bejrutu i znalazła się na terenie szkoły, tej samej, w której chroniła się 18 miesięcy temu. – Mówiła mi, że nigdy nie wyobrażała sobie, że znów przeżyje taki czas, że będzie spała wśród wielu obcych ludzi, każdej nocy słuchając odgłosów ostrzału i bombardowań. Powiedziała, że ma tylko jedno marzenie: wrócić do domu, do szkoły, do normalnego życia – relacjonował.
Namioty na ulicy w Bejrucie, tymczasowe schronienie mieszkańców Libanu, którzy musieli opuścić swoje domy z powodu ostrzałów prowadzonych przez Izrael
UNICEF wzywa do zaprzestania ataków na cele cywilne w Libanie
Marcoluigi Corsi podkreślił złą sytuację w ostrzeliwanym przez Izrael Libanie. Zaznaczył, że w 660 zbiorowych ośrodkach pomocy dla uchodźców schronienia szuka ponad 135 tys. wewnętrznych przesiedleńców, z których znaczną część stanowią małoletni.
– Warunki bytowe się pogarszają. Wiele rodzin przebywa w improwizowanych schronieniach, miejscach przepełnionych i niebezpiecznych, np. w nieukończonych budynkach czy pojazdach – mówił. Wskazał, że kryzys gospodarczy w Libanie i niewystarczająca infrastruktura już wcześniej ograniczały zdolność kraju do zaspokajania podstawowych potrzeb ludności, a teraz sytuacja stała się jeszcze trudniejsza.
– W rejonach takich jak Bekaa czy Baalbek w wyniku bombardowań zniszczone zostały kluczowe zbiorniki wodne i stacje pomp, co pozbawiło dziesiątki tysięcy osób dostępu do bezpiecznej wody pitnej – przekazał reprezentant ONZ. Dodał, że według szacunków ok. 435 szkół zostało przekształconych w schroniska dla uchodźców, co doprowadziło do nagłego przerwania edukacji ponad 115 tys. uczniów.
– Dzieci płacą najwyższą cenę za ten konflikt. Pilnie wzywamy, by zapewniony został nieograniczony dostęp pomocy humanitarnej do wszystkich potrzebujących. Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania ataków na infrastrukturę cywilną, w tym na szkoły, szpitale i systemy wodociągowe. Przede wszystkim zaś 370 tys. wysiedlonych dzieci desperacko potrzebuje natychmiastowego zawieszenia broni. One muszą przestać uciekać i zacząć żyć tak, jak powinny żyć dzieci – zakończył Corsi.
Czytaj więcej
Sytuacja w Libanie osiągnęła punkt krytyczny, stawiając państwo, nazywane niegdyś „Szwajcarią Bliskiego Wschodu”, w obliczu egzystencjalnego zagroż...
Izrael grozi, że zamieni część Libanu w „drugą Gazę”
Liban znalazł się w centrum wojny na Bliskim Wschodzie na początku marca, kiedy po ataku Izraela i USA na Iran wspierana przez Teheran organizacja zbrojna Hezbollah rozpoczęła ostrzał terytorium Izraela. Przywódcy Hezbollahu twierdzili, że działania te były odwetem za śmierć irańskiego przywódcy religijnego, Alego Chameneiego, który został zabity pierwszego dnia nalotów amerykańskich i izraelskich na Iran.
Przedstawiciele izraelskich władz zagrozili, że zamienią południowy Liban w drugą Gazę, tzn. zrównają to miejsce z ziemią. Ze strony członków rządu Beniamina Netanjahu padają też groźby inwazji lądowej, okupacji części Libanu, a nawet rozszerzenia granic Izraela i aneksji części libańskiego terytorium.
Pogranicze libańsko-izraelskie
W Libanie narastają napięcia między różnymi frakcjami. Administracja rządowa i prezydencka zakazała działalności Hezbollahu, wezwała do rozmów z Izraelem i zażądała, by ambasador Iranu opuścił kraj. Z kolei Hezbollah porównał libański rząd do przywódców Vichy, kolaborujących z Niemcami podczas II wojny światowej.
Minister obrony Izraela Izrael Kac ogłosił zamiar zajęcia ziem Libanu do rzeki Litani, czyli pasa o długości ok. 30 km, i utworzenia tam tzw. strefy bezpieczeństwa. Z jego słów wynika, że setki tysięcy Libańczyków nie mogłyby wrócić do swoich domów, dopóki Izrael nie wyrazi na to zgody.
Ataki na Bliskim Wschodzie