Prezydent USA w swoim wpisie w serwisie Truth Social poinformował, że na prośbę irańskiego rządu przesuwa termin, po którym ma dojść do niszczenia przez Stany Zjednoczone irańskich elektrowni o 10 dni. Obecny termin ultimatum mija 6 kwietnia o godzinie 20.00 czasu wschodniego (według czasu polskiego będzie to 7 kwietnia godzina 2.00). Oznacza to, że przed Wielkanocą nie powinno dojść do eskalacji w wojnie USA i Izraela z Iranem. 

Donald Trump przedstawił ultimatum w nocy z 21 na 22 marca. Miało minąć po 48 godzinach

„Rozmowy trwają i pomimo błędnych informacji przekazywanych przez fałszywe media i innych, przebiegają bardzo dobrze” – dodał Trump. 

Czytaj więcej

Dyplomacja może zakończyć konflikt USA-Iran. Trump: To był test dla NATO

„Wall Street Journal”, powołując się na mediujących między USA a Iranem, twierdzi, że Iran nie prosił o przedłużenie ultimatum o 10 dni. Trump powiedział później w rozmowie z Fox News, że Irańczycy prosili o 7-dniowe przedłużenie ultimatum. Do tych słów strona irańska na razie się nie odniosła. 

Pierwotne ultimatum wobec Iranu Donald Trump przedstawił w nocy z 21 na 22 marca (według czasu polskiego było to 22 marca ok. godziny 0.45). „Jeśli Iran W PEŁNI, BEZ GRÓŹB nie otworzy Cieśniny Ormuz w ciągu 48 GODZIN od dokładnie tego momentu, USA zaatakują i unicestwią ich ELEKTROWNIE, ROZPOCZYNAJĄC OD NAJWIĘKSZEJ” – napisał wówczas prezydent USA w serwisie Truth Social.

Termin pierwszego ultimatum miał minąć w nocy z 23 na 24 marca, jednak na kilkanaście godzin przed jego upłynięciem Trump przedłużył go o pięć dni, uzasadniając to trwającymi rozmowami między USA a Iranem na temat zakończenia wojny. Po przedłużeniu termin ultimatum miał minąć w nocy z 28 na 29 marca. 

Cieśnina Ormuz nadal pozostaje zablokowana, choć szef MSZ Iranu Abbas Araghchi poinformował 25 marca, że statki z „przyjaznych państw” mogą przepływać przez Cieśninę Ormuz, mimo trwającej wojny USA i Izraela z Iranem. W tym kontekście wymienił Chiny, Rosję, Indie, Irak i Pakistan. Trump mówił 26 marca, że Iran „w geście dobrej woli” pozwolił przepłynąć przez Cieśninę 10 tankowcom, w tym jednostkom pod banderą Pakistanu. 

Zablokowanie Cieśniny Ormuz przez Iran to krok odwetowy po tym, jak 28 lutego USA i Izrael zaczęły atakować z powietrza Iran. W normalnych warunkach przez wody Cieśniny przechodzi 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. gazu LNG transportowanego tą drogą. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy na światowych rynkach – obecnie za baryłkę ropy Brent trzeba płacić ok. 107 dolarów (to wzrost o ok. 50 proc. wobec stanu przed 28 lutego). 

Trump przedłużył ultimatum po tym, jak wcześniej sformułował groźbę wobec Iranu. Najpierw napisał w Truth Social o „zachowujących się dziwnie” irańskich negocjatorach, którzy „błagają” o zawarcie porozumienia, po czym „publicznie mówią, że tylko rozważają propozycję” USA. „Powinni szybko zacząć traktować sprawę poważnie, zanim będzie za późno, bo gdy ten moment nadejdzie, nie będzie odwrotu – i nie skończy się to dobrze” – napisał. 

Również w czasie posiedzenia swojego gabinetu Trump groził zwiększeniem presji na Iran, jeśli ten nie zawrze porozumienia z USA. 

Iran uznał amerykański plan pokojowy za służący wyłącznie interesom USA i Izraela. Jakie warunki stawia Teheran?

Trump nie ujawnił z kim USA prowadzą rozmowy w Iranie. Stwierdził jedynie, że chodzi o osoby, które zdają się sprawować obecnie władzę w tym kraju. Wbrew zapewnieniom prezydenta USA o trwających rozmowach Iran publicznie zaprzecza, jakoby negocjacje się toczyły. Wiadomo, że USA – przez pośredników – przekazały Iranowi 15-punktowy plan pokojowy, którego szczegóły przedstawiły media izraelskie. USA domagają się m.in., by Iran całkowicie zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, oddał posiadane zasoby wzbogaconego uranu, ograniczył swój program rakietowy oraz zaprzestał finansowania sojuszniczych organizacji zbrojnych w regionie – takich jak Hamas czy Hezbollah. Iran miałby też całkowicie odblokować Cieśninę Ormuz. 

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: USA i Izrael usuwają dwóch irańskich przywódców z listy swoich celów

Przedstawiciel irańskiej administracji, cytowany przez agencję Reutera, stwierdził, że 15-punktowy plan pokojowy, przekazany Iranowi za pośrednictwem Pakistanu, został w środę dokładnie przeanalizowany przez kierownictwo irańskiego państwa i przedstawiciela najwyższego przywódcy duchowego Iranu Modżtaby Chameneiego. W ocenie strony irańskiej plan ma na celu realizację wyłącznie interesów USA i Izraela. Jednocześnie rozmówca Reutera zaznacza, że nie oznacza to, iż działania dyplomatyczne zmierzające do zakończenia wojny się skończą. 

MSZ Pakistanu informuje o „rozmowie przez pośredników”, która toczy się między USA i Iranem. Obie strony mają przekazywać sobie komunikaty za pośrednictwem Islamabadu. W mediacjach między USA a Iranem uczestniczyć mają również Turcja i Egipt. 

Według źródeł w Iranie Teheran uzależnia zgodę na zakończenie działań zbrojnych od otrzymania gwarancji, że w przyszłości przeciwko Teheranowi nie będą podejmowane działania militarne, otrzymania rekompensaty za zniszczenia wywołane amerykańskimi i irańskimi atakami z powietrza i uznania formalnej kontroli przez Iran nad Cieśniną Ormuz. W irańskim parlamencie trwają obecnie prace nad ustawą, która wprowadzi mechanizm pobierania przez Iran opłat za zgodę na pokonywanie wód Cieśniny przez tankowce i inne statki. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: Infografika PAP

Iran domaga się również, by ewentualne porozumienie kończące wojnę obejmowało Liban, gdzie Izrael prowadzi od początku marca operację przeciwko Hezbollahowi. 

Mimo iż Trump i Pete Hegseth, sekretarz obrony, przekonują o „zdziesiątkowaniu” irańskiej armii, Teheran nadal przeprowadza uderzenia odwetowe wymierzone w Izrael i inne państwa regionu, które są sojusznikami USA. 26 marca co najmniej jeden irański pocisk balistyczny spadł na Tel Awiw.

USA wyślą dodatkowe 10 tysięcy żołnierzy na Bliski Wschód?

Przekazywanym przez Trumpa informacjom o postępach negocjacji z Iranem towarzyszą doniesienia, że USA zamierzają wysłać na Bliski Wschód jeszcze więcej żołnierzy. Przed wybuchem wojny Stany Zjednoczone zgromadziły w tym regionie 50 tysięcy żołnierzy (największa koncentracja amerykańskich sił od czasu inwazji na Irak w 2023 roku). Teraz, jak pisze „Wall Street Journal”, na Bliski Wschód ma zostać wysłanych 10 tysięcy dodatkowych żołnierzy, co dałoby Trumpowi więcej opcji militarnych przeciw Iranowi. Wcześniej pojawiła się informacja, że na Bliski Wschód przerzucona ma zostać brygada elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej – jednostce, która jest utrzymywana w ciągłej gotowości bojowej i która jest przygotowana do tego, by w ciągu 18 godzin od otrzymania rozkazu zostać przerzucona w dowolne miejsce świata wraz z całym swoim sprzętem. 

Pojawiały się doniesienia, że USA, by zwiększyć presję na Iran, mogą zająć wyspę Chark, która jest kluczowa dla eksportu ropy przez Iran lub nawet zająć wybrzeże Cieśniny Ormuz, by doprowadzić do jej odblokowania.