45-letni polityk prowadzi takie spotkania co miesiąc od maja ubiegłego roku. Ostatnie odbyło się w środę, w czasie gdy amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi, nazwana Epic Fury, weszła w czwarty tydzień. Według Associated Press zginęło dotąd 13 amerykańskich żołnierzy, a ponad 200 zostało rannych.

Hegseth należy do konserwatywnej sieci Kościołów ewangelikalnych, której współzałożyciel otwarcie utożsamia się z tym nurtem. Również lutowe nabożeństwo w Pentagonie prowadził duchowny związany z tym środowiskiem.

Podczas nabożeństwa Hegseth odczytał modlitwę, którą przypisał kapelanowi towarzyszącemu żołnierzom uczestniczącym w styczniowej akcji w Caracas, zakończonej schwytaniem prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. W transmisji na żywo, skierowanej do pracowników cywilnych i wojskowych, powiedział m.in.: – Niech każdy strzał trafia wrogów sprawiedliwości i naszego wielkiego narodu.

Czytaj więcej

Wojna w Iranie szansą wyborczą dla Demokratów

„Negocjujemy bombami”

Dodał również prośbę o mądrość w podejmowaniu decyzji, wytrwałość, jedność oraz „bezlitosną siłę działania wobec tych, którzy na nią zasługują”. Przytoczył też fragment Psalmów: „Ścigałem moich nieprzyjaciół i dopadłem ich, nie zawróciłem, aż zostali zniszczeni”.

Podczas środowego spotkania Hegseth zapowiedział także zmiany w funkcjonowaniu korpusu kapelanów wojskowych, którzy mają kłaść większy nacisk na posługę duchową kosztem wsparcia psychologicznego czy podejść rozwojowych. Wcześniej, odnosząc się do krytyków, stwierdził, że sprzeciw środowisk świeckich tylko utwierdza go w przekonaniu o słuszności jego działań.

Wydarzenie odbyło się dzień po wypowiedzi Donalda Trumpa, który jednocześnie sugerował odpowiedzialność Hegsetha za eskalację konfliktu, przekonywał, że sekretarz wojny chce kontynuacji wojny z Iranem  i żartował z jego skłonności do działań militarnych. Sam zainteresowany podsumował swoje podejście słowami: „Negocjujemy bombami”.

Czytaj więcej

Pentagon zrywa z tradycją. Sojusznicy i Kongres tracą wgląd w plany USA

Kontrowersje wokół Hegsetha pogłębiają także jego związki z ewangelikalnym duchownym Brooksem Potteigerem, który ma wkrótce przenieść się do Waszyngtonu, by prowadzić nową wspólnotę religijną. Niedawno Potteiger wystąpił w podcaście o skrajnie nacjonalistycznym charakterze, gdzie wraz z prowadzącym odniósł się do polityka Jamesa Talarico.  Współprowadzący Potteigera, Joshua Haymes, oświadczył: „Modlę się, żeby Bóg go zabił”, a Potteiger się zgodził: „Dobrze. Chcemy, żeby został ukrzyżowany z Chrystusem”. Później tłumaczono te wypowiedzi jako wezwanie do nawrócenia, a nie dosłownej przemocy. Sam Talarico odpowiedział, że mimo takich wypowiedzi kieruje się miłością i sprzeciwia się ideologii chrześcijańskiego nacjonalizmu.

Organizacja optująca za oddzieleniem religii od władzy skarży Pentagon

Spotkania religijne organizowane przez Hegsetha budzą krytykę, m.in. dlatego, że zapraszani są wyłącznie kaznodzieje ewangelikalni. Podczas ostatniego nabożeństwa kazanie wygłosił sekretarz ds. weteranów Doug Collins, pastor baptystyczny i kapelan Sił Powietrznych, który mówił o wierze i przezwyciężaniu strachu.

Czytaj więcej

Cieśnina Ormuz. Największa flota świata w pułapce. Amerykanie nie mają czym chronić statków

W poniedziałek organizacja Americans United for Separation of Church and State –  organizacja non-profit, która opowiada się za oddzieleniem religii i organizacji religijnych od rządu – złożyła pozew przeciwko Pentagonowi, domagając się ujawnienia informacji o kosztach tych spotkań, ich uczestnikach oraz ewentualnych skargach pracowników. Podobne działania podjęto wobec Departamentu Pracy, gdzie odbywają się analogiczne wydarzenia.

Zdaniem przedstawicieli organizacji, urzędnicy państwowi nadużywają swoich stanowisk, promując określoną religię wśród pracowników federalnych. Nawet jeśli udział w nabożeństwach jest formalnie dobrowolny, może pojawiać się presja, by w nich uczestniczyć.