Rada podlega Najwyższej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Powstała po 12-dniowej wojnie Izraela z Iranem w 2025 roku. Zadaniem Rady jest tworzenie i koordynacja polityki obronnej państwa, podejmowanie decyzji działań militarnych (zwłaszcza w czasie wojny) oraz koordynacja działań armii, wywiadu i instytucji bezpieczeństwa. 

Cała Zatoka Perska zostanie zaminowana? Są nowe groźby Iranu

Teraz Rada wydała oświadczenie w związku z obawami, że USA mogą zdecydować się na jakąś formę interwencji lądowej w Iranie. Spekuluje się, że Amerykanie mogą pojawić się na wybrzeżu Cieśniny Ormuz, by odblokować ruch statków na tym szlaku lub zająć wyspę Chark, przez którą przechodzi większość eksportowanej przez Iran ropy, by zwiększyć presję na Teheran. 

Irańska wyspa Chark

Irańska wyspa Chark

Foto: Infografika PAP

„Wszelka próba wzięcia na cel przez wroga irańskiego wybrzeża lub wysp, naturalnie i w zgodzie z ustaloną praktyką militarną, doprowadzi do zaminowania wszystkich dróg dostępu... w Zatoce Perskiej i wzdłuż jej wybrzeży” – głosi komunikat Rady. 

Iran miał już wcześniej rozmieścić pewną liczbę min morskich na wodach Cieśniny Ormuz. 

Czytaj więcej

Godzina próby dla Iranu na razie nie nadejdzie. Donald Trump daje czas Teheranowi

Iran zablokował Cieśninę Ormuz i doprowadził do skokowego wzrostu cen ropy

Iran zablokował Cieśninę Ormuz po tym, jak 28 lutego USA i Izrael rozpoczęły naloty na cele w Teheranie i innych częściach Islamskiej Republiki. W normalnych warunkach przez wody Cieśniny przepływa ok. 20 proc. ropy transportowanej na świecie drogą morską i ok. 30 proc. transportowanego tą drogą gazu LNG. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do skokowego wzrostu cen ropy na światowych rynkach – obecnie za baryłkę ropy trzeba płacić ok. 110 dolarów, o ok. 50 proc. więcej niż przed wybuchem wojny.

Donald Trump w 22 marca po północy (czasu polskiego) przedstawił Iranowi ultimatum, domagając się odblokowania Cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin – jeśli to się nie stanie, USA mają zacząć ataki na irańskie elektrownie, zaczynając od największej elektrowni w kraju. Iran odpowiedział groźbą ataków na elektrownie w innych krajach Zatoki Perskiej oraz stacje desalinacyjne, dostarczające państwom regionu wodę pitną dzięki uzdatnianiu słonej morskiej wody. Jednak na 12 godzin przed upływem terminu ultimatum Trump, niespodziewanie, przedłużył je o pięć dni i poinformował, że USA od dwóch dni rozmawiają z Iranem o zakończeniu walk na Bliskim Wschodzie. 

Tymczasem Rosja poinformowała, że przekazała Stanom Zjednoczonym ostrzeżenie, by nie atakować irańskiej elektrowni atomowej w Buszerze, ponieważ stwarza to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. – Uważamy uderzenia na obiekty nuklearne za potencjalnie ekstremalnie groźne i mogą pociągnąć za sobą nieodwracalne konsekwencje – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Pieskow przypomniał też, że elektrowania w Buszerze jest pod kontrolą ONZ i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.