– Już nawet patrząc wycinkowo, nie na całą wojnę, tylko na Cieśninę Ormuz, to nawet jeżeli ktoś prosi kogoś o pomoc, zasadnicze wydaje się właśnie pytanie: a w czym ci mogę pomóc? Czego konkretnie oczekuje prezydent Trump? Czy Francja, Wielka Brytania, czy może Unia Europejska ma teraz przeprowadzić inwazję lądową czy jak? Bo generalnie żeby w tej chwili tę cieśninę kontrolować, trzeba opanować nie tylko wyspę (Chark – przyp. red.), ale i nabrzeże. Z tego, co słyszymy, sojusznicy są gotowi na rozmowy na ten temat, natomiast rzeczywiście alergicznie wszyscy reagują na takie oczekiwania, które są co najmniej niedoprecyzowane – ocenił były dowódca GROM.
Czytaj więcej
Donald Trump rozważa zajęcie kluczowego irańskiego terminalu ropy naftowej na wyspie Chark – podaje portal Axios, powołując się na cztery źródła.
Gen. Roman Polko: popełniono wszystkie błędy z Iraku i Afganistanu razem wzięte
– Żeby nie wymieniać się inwektywami, podejdźmy do tej sprawy merytorycznie i przeanalizujmy, jak ta operacja na Bliskim Wschodzie została zaplanowana. Popełniono wszystkie błędy z Iraku i Afganistanu razem wzięte. Błędy z Iraku przede wszystkim z czasu, kiedy doprowadzono do rozstroju państwa, kazano rozwiązać armię i nie zaproponowano nic nowego. Tutaj też nie ma jednoznacznego celu operacji – analizował gen. Polko.
Iran jest gotowy na 10-letnie zmagania. Natomiast Trumpowi amunicja się prawie skończyła i wystarczy jej na kilka tygodni bombardowań.
Gen. Polko zwrócił uwagę, że wojna na Bliskim Wschodzie to nie jest operacja NATO. To Stany Zjednoczone zdecydowały się wspierać Izrael w tamtym regionie – przypomniał. – USA rozpoczęły agresywną wojnę, bo przecież Iran nikomu nie zagrażał. Instalacje nuklearne, o czym informował sam prezydent Trump, zostały zniszczone w czerwcu ubiegłego roku. Teraz ogłasza potężny sukces, zwycięstwo i jednocześnie wyzywa Unię Europejską, a nie zwraca uwagi na Rosję, która przecież przekazuje dane Iranowi i współdziała z nim. Ataki na żołnierzy amerykańskich wyprowadzane są przy wsparciu wywiadowczym Rosji – zauważył.