Reklama

Syria. Gdzie zniknęły rosyjskie wojska?

Kilka tysięcy żołnierzy Kremla nie zapobiegło upadkowi sojuszniczej rodziny Asadów. Teraz Moskwa ma ogromny kłopot z prowadzeniem interwencji w Afryce.
Lotniskowiec "Kuźniecow" w porcie w Tartus (zdjęcie archiwalne)

Lotniskowiec "Kuźniecow" w porcie w Tartus (zdjęcie archiwalne)

Foto: REUTERS/SANA/Handout

Pierwsze informacje o ewakuacji rosyjskich wojsk z Syrii pojawiły się już na początku ofensywy islamistów. Pomiędzy 1 a 3 grudnia z Tartus, jedynej rosyjskiej bazy morskiej na Morzu Śródziemnym, wypłynęły prawie wszystkie okręty wojenne. Rozkaz ucieczki wydał im prawdopodobnie osobiście dowódca całej rosyjskiej floty, admirał Aleksandr Moisiejew, który był w wtedy w Tartus.

Kreml od początku ataku islamistów nie zamierzał bronić sojusznika

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama