Raport RP.PL z ataku Izraela na Liban - stała zajawka

Foto: rp.pl

W środę Biden oświadczył, że USA nie poprą ataku Izraela na obiekty związane z irańskim programem nuklearnym. Prezydent USA pytany dzień później o to, czy USA poparłyby atak na irańskie instalacje naftowe odparł: „Rozmawiamy o tym”.

Reklama
Reklama

Izrael nie zaatakuje Iranu bez powiadomienia USA?

Słowa Bidena wywołały wzrost cen ropy na światowych rynkach w związku z obawami, że wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do zakłóceń w dostawach ropy z tego regionu. Iran dysponuje czwartymi największymi na świecie złożami ropy.

Czytaj więcej

Netanjahu triumfuje, ale konflikt blokuje ożywienie gospodarcze

Jednocześnie Biden zapewnił w czwartek, że tego dnia nic się nie stanie, co było podkreśleniem tego, iż Izrael konsultuje z USA działania wobec Iranu i nie przeprowadzi ataku, o którym wcześniej nie poinformuje Stanów Zjednoczonych.

Iran zaatakował Izrael po tym jak izraelska armia w nocy z 30 września na 1 października weszła do Libanu. Ograniczona operacja izraelskich wojsk w Libanie jest wymierzona w Hezbollah, regionalnego sojusznika Iranu. Izrael chce doprowadzić do sytuacji, w której na pogranicze Izraela z Libanem będą mogli wrócić mieszkańcy Izraela, zmuszeni do opuszczenia swoich domów w wyniku regularnego ostrzału prowadzonego przez Hezbollah.

Potencjał militarny na Bliskim Wschodzie

Potencjał militarny na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

Izraelski ambasador w ONZ, Danny Danon, w rozmowie z CNN stwierdził, że Izrael ma „mnóstwo możliwości” odwetu i „wkrótce” pokaże Teheranowi swoją siłę. Jednak zdaniem administracji USA Izrael nie podjął jeszcze decyzji w jaki sposób odpowie na atak Iranu.

Tymczasem irański prezydent, Masud Pezeszkian, zapowiedział, że Iran jest gotów odpowiedzieć na atak Izraela. - Każdy rodzaj ataku militarnego, aktu terrorystycznego lub przekroczenia naszych czerwonych linii, spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią naszych sił zbrojnych – oświadczył.

Atak Izraela na Liban: Hezbollah twierdzi, że jednego dnia zabił 17 izraelskich żołnierzy

Pojawiają się też nowe doniesienia o walkach w południowym Libanie. Hezbollah twierdzi, że w walkach z jego bojownikami tylko w czwartek zginęło 17 izraelskich żołnierzy. Izrael nie potwierdza tych doniesień - z danych przekazywanych przez stronę izraelską wynika, że od momentu wejścia izraelskiej armii do Libanu zginęło dziewięciu izraelskich żołnierzy i kilkudziesięciu bojowników Hezbollahu. 

Państwa grupy G7 w czwartek potępiły irański atak rakietowy na Izrael i podkreśliły swoje zaangażowanie w zapewnienie bezpieczeństwa Izraela. Wezwały jednak także do zawieszenia broni w Strefie Gazy i wstrzymania walk w Libanie.

„Groźny cykl ataków i odwetów stwarza ryzyko napędzenia niekontrolowanej eskalacji na Bliskim Wschodzie, która nie jest w niczyim interesie” - głosi oświadczenie G7.

Emir Kataru Tamim ibn Hamad Al Sani również wezwał do działań zmierzających do zawieszenia broni, by powstrzymać "agresję Izraela".