Reklama

Ukraina zaatakowała Rosję w obwodzie kurskim. "Sukces po fali niepowodzeń"

Siły Kijowa nacierają w obwodzie kurskim. Mieszkańcy pobliskich rosyjskich miast uciekają w głąb kraju. Propaganda Kremla przekonuje, że nic się nie dzieje.
Telekonferencja z udziałem Władimira Putina i Aleksandra Smirnowa, gubernatora regionu kurskiego

Telekonferencja z udziałem Władimira Putina i Aleksandra Smirnowa, gubernatora regionu kurskiego

Foto: PAP/EPA

Po raz ostatni walki w tym regionie Rosji trwały w czasie II światowej. Miasto Lgow w obwodzie kurskim ma nieco ponad 17 tys. mieszkańców i leży około 60 km od granicy z Ukrainą. W środę właściciele zamykali tam swoje sklepy osiedlowe, a mieszkańcy pośpieszenie pakowali rzeczy do samochodów i ustawiali się w kolejki do stacji benzynowych. Uciekali do Kurska (80 km), na wschód. Od kilku dni władze rosyjskie przygotowywały tam tymczasowe schroniska dla uchodźców. Do miasta docierały odgłosy grzmiącej gdzieś na południu artylerii.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama