Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
– Plan Rosjan to dojść do Konstantyniwki. Jeśli spojrzeć na mapę, to można połączyć ich trzy kierunki ataków (na Czasiw Jar, Toreck i Pokrowsk) w jeden, konstantyniwski – sądzi ukraiński analityk wojskowy Ołeksij Hetman.
Po co Rosjanie atakują Konstantyniwkę
Liczące przed wojną ok. 70 tys. mieszkańców miasto Konstantyniwka jest ważnym hubem logistycznym ukraińskiej armii. Ale też ostatnią dużą miejscowością przed leżącym ok. 20 km na północ, dwukrotnie większym Kramatorskiem – centrum administracyjnym ukraińskiego obwodu donieckiego.
Czytaj więcej
Dla ponad połowy Węgrów największe zagrożenie dla kraju stanowi Ukraina. Na drugim miejscu w sondażu mieszkańcy wymienili Rosję.
Z Czasiw Jaru do Konstantyniwki jest ok. 8 km, z Torecka – ok. 15 km, a rosyjskie oddziały znajdujące się dalej na południe dzieli od miasta ok. 25 km. Te ostatnie zgrupowanie próbuje obecnie przeciąć drogę Konstantyniwka–Pokrowsk, ale może zawrócić na północ i dołączyć do dwóch pozostałych. Na razie jednak atakują nadal na zachód i kolejna ukraińska pozycja obronna może tam paść w ciągu jednego, dwóch dni.
Najważniejszą z ukraińskich pozycji obronnych jest Czasiw Jar. Tam Rosjanom udało się zająć niewielką, wschodnią część miejscowości – zatrzymali się na kanale oddzielającym ją od reszty. Cała okolica jest dość podmokła. – Rosjanie dotychczas nie ujawniali umiejętności taktycznych przekraczania takich przeszkód – mówi jeden z obrońców.
Wojna Rosji z Ukrainą. Błędy ukraińskiego dowództwa
Ale ukraińska obrona chwieje się w całym rejonie Doniecka i obrońcy tracą kolejne miejscowości. Francuski „Le Monde” twierdzi, że Rosjanie zyskują przewagę dzięki znacznym brakom w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej oraz błędom ukraińskiego dowództwa. Według informacji gazety te ostatnie nakazało rotację na froncie dwóch jednostek na dwóch odcinkach. Rosjanie wykryli manewry i zaatakowali, wywołując chaos wśród nowo przybyłych.
Czytaj więcej
— Oczekuję od NATO, aby pokazało Putinowi, że jest silne. I da mu wyraźne ostrzeżenie, że jeżeli będzie on naruszał integralność jednego z państw-c...
– To był rezultat poważnego błędu dowództwa. (…) W rezultacie wróg, który widział przemarsze poprzez swoje zwiadowcze drony, wykorzystał dezorganizację i zajął część pozycji obronnych – opisuje ukraiński ekspert Ołeksandr Kowalenko.
Jedyną pociechą obrońców jest to, że Rosjanie musieli wycofać część sił z tego rejonu, by wzmocnić swoje oddziały, które wdarły się na teren obwodu charkowskiego i teraz ponoszą tam porażka za porażką.