Dziennikarz BBC pojawił się w rejonie wsi Łypcie, w eskorcie żołnierzy Gwardii Narodowej, którzy przybyli tam w ramach wzmocnienia stacjonujących tam jednostek w związku z podjęciem przez Rosjan ofensywy na tym odcinku frontu.
Ukraiński żołnierz o ofensywie Rosjan w obwodzie charkowskim: Chcą odciągnąć jednostki broniące się na wschodzie
Jak pisze BBC żołnierze Gwardii Narodowej są przerzucani na front północno-wschodni z frontu wschodniego, gdzie też uczestniczyli w walkach.
Korespondent brytyjskiego nadawcy pyta Andrija czy przybycie posiłków na front zmieni sytuację na tym kierunku. - Względnie ale zawsze trudno jest wpasować się w linię obrony, ponieważ nie ma odpowiedniej interakcji z innymi jednostkami – mówi.
Andrij dodaje, że rozumie jednak wagę zadań jakie powierzono jemu i jego kolegom oraz to dlaczego Rosjanie otwierają nowy front.
- Chcą odciągnąć wojska od naszych linii obronnych w obwodzie donieckim i ługańskim — wyjaśnia dodając, że Rosjanie „zawsze wykorzystują złośliwą taktykę”.
Ukraiński żołnierz w rozmowie z BBC: Tracimy Wołczańsk, tracimy wioski wokół Wołczańska. Mogło być inaczej
W szpitalu wojskowym dziennikarz BBC spotyka żołnierza, który stracił palce w eksplozji pocisku moździerzowego. Jak relacjonuje Rosjanie atakowali ukraińskie pozycje falami. - Było ich mnóstwo — mówi. Rosjanie mieli zgromadzić na granicy obwodu charkowskiego ok. 30 tys. żołnierzy, których teraz rzucają do walki.
Czytaj więcej
Rosyjskie wojska tracą impet w ataku w pobliżu Charkowa. Ale zaczynają szturmy w innych miejscach
Rosjanie mają na tym odcinku nie tylko przewagę w liczbie żołnierzy, ale też w uzbrojeniu. - Rosjanie mają wszystko, cokolwiek chcą - mówi Wiktor. - A my nie mamy czym walczyć. Ale robimy co możemy — dodaje.
W związku z opóźnieniami w dostawach pomocy wojskowej z USA, w wyniku przedłużających się negocjacji w sprawie przekazania administracji Joe Bidena dodatkowych 61 mld dolarów na pomoc dla Ukrainy, Rosjanie, jeśli chodzi o pociski artyleryjskie, osiągnęła przewagę w stosunku 10 do 1. Obecnie Amerykanie kierują już na Ukrainę nowe pakiety pomocy wojskowej, które systematycznie docierają do jednostek na froncie.
Mogliśmy użyć drewna i betonu, by zbudować linie obronne. Teraz będziemy musieli używać naboi i ludzi, by odzyskać ten teren
BBC relacjonuje, że pod Wołczańskiem stoją pododdziały 57. Brygady, które walczyły na wschodzie Ukrainy oraz jednostki spod Robotyne, czyli z frontu południowego. Tam też Rosjanie nacierają odzyskując pozycje stracone w czasie ukraińskiej kontrofensywy przeprowadzonej latem i jesienią 2023 roku.
Dowódca ukraińskich artylerzystów stacjonujących pod Wołczańskiem, Mychajło, przyznaje, że Ukraińcy tracą to miasto. - Tracimy też wioski wokół Wołczańska — dodaje. Mychajło przyznaje, że sytuacja mogłaby być inna, gdyby granica była odpowiednio umocniona. - Mogliśmy użyć drewna i betonu, by zbudować linie obronne. Teraz będziemy musieli używać naboi i ludzi, by odzyskać ten teren — mówi.