Ukraińskie drony mają coraz większy zasięg. "Są lepsze od zachodnich sankcji"

Kolejna rafineria i zakłady produkcji irańskich szachidów padły ofiarą ukraińskiego ataku.

Publikacja: 02.04.2024 19:24

Ukraińskie drony mają coraz większy zasięg. "Są lepsze od zachodnich sankcji"

Foto: AFP

– No tak, one mogą lecieć 1200 kilometrów – powiedział jeden z rosyjskich ekspertów wojskowych Dmitrij Korniew na wieść o uderzeniu aż w Tatarstanie.

Korniew mówił o maszynie, której Ukraińcy prawdopodobnie użyli do ataku na tak dużą odległość. Chodzi o dron UJ22-Airborne, po raz pierwszy pokazany na międzynarodowych targach broni dokładnie rok przed wybuchem wojny.

Czytaj więcej

Bóbr dalekiego zasięgu, czyli czym Ukraińcy bombardują Rosję

Wtedy producent, przed wojną znajdująca się w Kijowie firma Ukrjet, informował, że maszyna może lecieć 800 km. Od tego czasu znacznie zwiększono jej zasięg i rzeczywiście możliwe, że to ona zaatakowała cele aż w Tatarstanie.

Część analityków wątpi w to, wskazując na przykład na amerykańską cessnę, przerobioną na dron kamikadze. Wcześniej najodleglejsze cele atakowane przez Ukraińców (w styczniu 2024) leżały ok. 900 kilometrów od granic kraju, w pobliżu Petersburga. Wtedy ukraiński minister przemysłu strategicznego Oleksandr Kamyszyn mówił, że maszyna użyta w nalocie ma zasięg ponad 1,2 tys. km.

Ukraińskie firmy oferują kilkanaście rodzajów dronów

Dwa dni przed obecnym atakiem z kolei ukraiński minister cyfryzacji Michaił Fiodorow w wywiadzie dla „Die Welt” informował, że Kijów ma już drony latające ponad 1000 kilometrów. Z innych źródeł wiadomo, że ukraińskie firmy zajmujące się produkcją dronów oferują armii już kilkanaście ich rodzajów, ale mniej więcej czwarta część maszyn nie jest znana nawet z nazwy. Jeden z nich w końcu został publicznie nazwany. To Ljutyj, którym od początku roku atakowano kilka rafinerii, największy w Rosji kombinat metalurgiczny, a 20 marca bazę rosyjskich bombowców strategicznych w miejscowości Engels.

Kijów ma już drony latające ponad 1000 kilometrów

Pierwsze informacje o wtorkowym trafieniu pojawiły się zaś ze „specjalnej strefy ekonomicznej Ałabuga” leżącej 10 kilometrów od miejscowości Jełabuga. Tam rosyjska armia produkuje na irańskiej licencji swoje drony Gerań-2 (czyli irański shahid-136), które stały się zmorą Ukrainy, atakując ją prawie co noc.

Nie wiadomo jeszcze, w co trafił ukraiński pocisk w „strefie specjalnej”. Montażem dronów zajmują się tam uczniowie technikum, których miejscowe władze skierowały do tej prawie niewolniczej pracy (ponad 10 godzin dziennie). Zmienili oni na stanowiskach pracy część specjalistów, których powołano do wojska. Do połowy ubiegłego roku wyprodukowano tam podobno 300 shahidów, ale docelowo tyle ma być robionych w ciągu jednego miesiąca.

Ukraińskie drony biją rekordy zasięgu

Tuż po tym kolejny dron trafił leżącą 200 kilometrów na wschód od Jełabugi rafinerię w Niżniekamsku należącą do Łukoilu i jedną z pięciu największych w Rosji – bijąc kolejny rekord zasięgu. Od początku roku Ukraińcy – mimo sprzeciwów Waszyngtonu, którego denerwuje 13-procentowy wzrost cen na ropę wywołany atakami – trafili co najmniej 15 rosyjskich rafinerii różnej wielkości.

Czytaj więcej

Atak na cele w Tatarstanie. Ukraińcy uderzyli 1300 km od linii frontu

Niżniekamsku„Ataki na rafinerie mogą działać lepiej od (zachodnich) sankcji” – stwierdziła amerykańska CNN. Kijów pozostaje zaś głuchy na zastrzeżenia USA, ponieważ – jak stwierdziła CNN – „przerwy w finansowaniu i dostawach (amerykańskiej) broni pozbawiają Kijów motywacji”, by przysłuchiwać się Waszyngtonowi.

– Kontynuujemy systematyczną pracę nad zmniejszeniem rosyjskich możliwości finansowania swej agresywnej wojny – powiedział po ataku jeden z ukraińskich oficerów.

Konflikty zbrojne
Decyzja zapadła. "Reakcja na atak Iranu jest koniecznością, ale Izrael zachowa rozsądek"
Konflikty zbrojne
Wojna w Gazie. Putin i Raisi wzywają strony konfliktu do "rozsądnej powściągliwości"
Konflikty zbrojne
Izraelskie ataki w Strefie Gazy. Celem Rafah i Beit Hanoun
Konflikty zbrojne
Prezydent Ukrainy Zełenski podpisał ustawę o mobilizacji
Konflikty zbrojne
Zełenski o ataku na elektrociepłownię: Skończyły nam się rakiety