Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy ukraińskie drony atakowały wiele obwodów Rosji, w tym m.in. Moskwę i...
21 stycznia Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że nad terytorium obwodu smoleńskiego zestrzelono trzy ukraińskie drony. Dzień wcześniej unieszkodliwiony miał być inny bezzałogowiec. W rozmowie z propagandową agencją RIA Nowosti Jan Gagin, doradca szefa władz okupacyjnych zajętej przez Rosję części obwodu donieckiego, powiązał to z katastrofą smoleńską.
— Według moich informacji z kilku źródeł, reżim (jak w rosyjskiej propagandzie mówi się na ukraińskie władze — red.) w Kijowie podjął próbę wysadzenia i podpalenia hangarów, w których przechowywano fragmenty polskiego samolotu, który rozbił się w 2010 roku, w którym leciała polska delegacja pod przewodnictwem prezydenta RP. Próbę tę wykonano w styczniu przy użyciu zestrzelonych dronów. Badano fragmenty tych dronów i ich trasę – celem misji lotniczej był właśnie hangar w obwodzie smoleńskim, w którym znajdował się wrak tego właśnie samolotu — powiedział Gagin, nie przedstawiając żadnych dowodów na poparcie swojej tezy i nie wskazując, na jakie źródła się powołuje.
Czytaj więcej
"Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczyw...
Według kolaboranta z Doniecka była to próba „destabilizacji sytuacji w Rosji”. Zdaniem Gagina władze w Kijowie chciały oświadczyć, że „Rosja stara się zniszczyć pozostały materiał dowodowy, aby nie było możliwości ponownego zbadania tego wypadku”. — Widzę tu jedynie próbę fałszywej prowokacji, aby przede wszystkim po raz kolejny przypomnieć polskiemu społeczeństwu o tej tragedii, wskazując Rosję jako jej przyczynę — kontynuował doradca szefa samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.
Rozwiązana podkomisja Antoniego Macierewicza
W grudniu ub.r. minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o rozwiązaniu podkomisji MON ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego samolotu Tu-154, katastrofy, która miała miejsce pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. nazywanej potocznie komisją smoleńską lub komisją Macierewicza.
Podkomisja działała od lutego 2016 roku. Jej powstanie miało związek z odrzucaniem przez PiS wyników pracy komisji na czele której stał Jerzy Miller. Z raportu tej komisji wynikało, że do katastrofy smoleńskiej doszło w wyniku błędów pilotów prezydenckiego Tu-154M, choć - jak wskazywał raport — błędy popełnili też rosyjscy kontrolerzy, którzy m.in. błędnie informowali załogę samolotu, że ta znajduje się na właściwym kursie podejmując próbę lądowania przy bardzo ograniczonej z powodu mgły widoczności.
Czytaj więcej
"Jak ocenia Pani/Pan prace podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp.pl.
Antoni Macierewicz od początku przedstawiał alternatywną wersję wydarzeń. Jego zdaniem do katastrofy doszło w wyniku zamachu — przy czym wiceprezes PiS przedstawiał różne wersje tego jak do takiego zamachu miało dojść.
Gdzie jest wrak Tupolowa, rozbitego w katastrofie smoleńskiej
Wrak prezydenckiego Tu-154M samolotu znajduje się od 2010 r. na płycie lotniska w Smoleńsku. Nad szczątkami postawiono najpierw prowizoryczny hangar z drewna i brezentu, który później zastąpiła blaszana konstrukcja. Polska prokuratura nie ma dostępu do wraku od 2019 roku.