Korespondencja z Tel Awiwu
- Nie wiemy, gdzie dokładnie jest. Wiemy, że 7 października został zabrany samochodem w kierunku strefy Gazy. I że żyje, jest w Gazie. Potwierdziły to dwie zakładniczki z paszportami amerykańskimi, uwolnione ponad dwa tygodnie temu. Mamy nadzieję, że wciąż jest mocny - mówi „Rzeczpospolitej” Juwal Dancyg, syn uprowadzonego przez Hamas Alexa Dancyga. 75-letni Alex Dancyg mieszkał w kibucu Nir Oz w południowym Izraelu, na pustyni Negew, tuż przy granicy ze strefą Gazy, na wysokości leżącego na jej południu palestyńskiego miasta Chan Junis.