Po ataku Hamasu na Izrael z 7 października, w którym zginąć miało nawet 1 200 obywateli Izraela, Tel Awiw prowadzi ataki odwetowe na Strefę Gazy, w których zginęło już co najmniej 900 cywilów. Nasilają się spekulacje, że Izrael, który w dwa dni zmobilizował 300 tysięcy rezerwistów, przygotowuje się do operacji lądowej w Strefie Gazy, którą izraelscy żołnierze opuścili w 2005 roku.
Izraelska armia "gotowa do wykonania misji powierzonej przez rząd"
- Wysłaliśmy naszą piechotę, wojska pancerne, artylerię na tereny graniczące ze Strefą Gazy i wielu żołnierzy z rezerwy zostało wysłanych do różnych brygad i dywizji, o łącznej sile 300 tys. osób - oświadczył Conricus.
Czytaj więcej
1 200 ofiar po stronie izraelskiej, co najmniej 900 po stronie palestyńskiej - to najnowszy bilans ofiar ataku Hamasu na Izrael z 7 października.
- Są teraz blisko Strefy Gazy, przygotowując się do wykonania rozkazu - misji powierzonej nam przez izraelski rząd - dodał.
Jak tłumaczył Conricus misja ta polega na "zapewnieniu by Hamas, po zakończeniu wojny, nie miał potencjału wojskowego, który mógłby zagrażać Izraelowi lub pozwalałby na zabijanie izraelskich cywilów".
O tym, że na południu Izraela trwa mobilizacja a w rejon granicy ze Strefą Gazy Izrael kieruje ciężki sprzęt informowała też Al Jazeera.
Nawet tylu obywateli Izraela miało zginąć w ataku Hamasu
Atak Hamasu na Izrael: Kolejne ataki odwetowe Izraela na Strefę Gazy
W nocy z wtorku na środę Izrael atakował wschodnią część Strefy Gazy - informuje CNN, cytując palestyńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
Celem ataku były budynki mieszkalne, a także drogi - twierdzą Palestyńczycy.
Izrael informuje o ataku myśliwców na ponad 200 celów w rejonie, który jest "gniazdem terrorystów z Hamasu" i z którego Hamas prowadził ataki na Izrael.