Arsenał atomowy Rosji. Czym Putin może zniszczyć świat?

Rosyjski przywódca pochwalił się, że ostatnie próby najtajniejszej i zarazem najbardziej niebezpiecznej rosyjskiej rakiety odniosły sukces. Krążący wokół ziemi pocisk z napędem atomowym byłby kolejnym "argumentem" Kremla w komunikacji z Zachodem.

Publikacja: 08.10.2023 11:22

Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: AFP

- Obecnie praktycznie zakończyliśmy pracę nad współczesnymi rodzajami broni strategicznej, o której mówiłem i którą zapowiadałem jeszcze kilka lat temu. Przeprowadzono ostatnią skuteczną próbę „Buriewiestnika”, rakiety manewrującej o globalnym zasięgu z napędem atomowym – ogłosił Władimir Putin w czwartek. Nie sprecyzował kiedy doszło do testów rakiety. Kilka dni temu amerykańskie media informowały o tym, że Rosjanie testują obecnie swoją najnowszą rakietę na poligonie Nowa Ziemia. Do piątku obowiązywał nad tym obszarem wprowadzony przez władze rosyjskie zakaz lotów. Dlaczego najnowsza rosyjska rakieta jest nazywana „latającym Czarnobylem” i jaką bronią atomową dysponuje Rosja?

Tajna rakieta "zwiastująca burzę"

Amerykańska pozarządowa organizacja Nuclear Threat Initiative oszacowała wcześniej, że Rosjanie tylko w latach 2017-2019 przeprowadzili trzynaście prób rakiety „Buriewiestnik” (w j. rosyjskim „ptak zwiastujący burzę”, w krajach NATO otrzymał nazwę SSC-X-9 Skyfall), ale wszystkie miały zakończyć się fiaskiem i doprowadzić do ofiar śmiertelnych wśród żołnierzy i pracowników sektora jądrowego. Buriewiestnik jest najtajniejszą i zarazem najgroźniejszą rosyjską bronią. Wyposażona w napęd atomowy rakieta miałaby nieograniczony zasięg i mogłaby kilkakrotnie okrążyć kulę ziemską. Nieprzewidywalna byłaby też dla istniejących obecnie systemów obrony przeciwrakietowej. Zachodni eksperci nazywają ją jednak „latającym Czarnobylem”, bo nie tylko pozostawia po sobie smugę promieniowania, ale i stanowiłaby zagrożenie dla całego terenu, nad którym by się znalazła.

Czytaj więcej

Putin chwali się testem rakiety o nieograniczonym zasięgu. Twierdzi, że nie chce terytorium Ukrainy

Na temat testów takiej rakiety głos zabierał jeszcze w 2019 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump. - Stany Zjednoczone wiele się uczą na wybuchu rakiety w Rosji. Mamy podobne, ale bardziej zaawansowane technologie. Wybuch Skyfall wywołał niepokój wśród ludzi odnośnie zabrudzenia powietrza w rejonie próby i daleko poza jego granicami. Niedobrze – napisał wówczas Trump na Twitterze (obecnie X). Nie wiadomo jednak, wówczas Trump opierał się na danych amerykańskiego wywiadu czy czerpał wiedzę z doniesień medialnych, gdyż próby rosyjskiej rakiety opisywał w tym samym czasie The New York Times. Tak czy inaczej rakieta Buriewiestnik znacząco wzmocniłaby arsenał rosyjskiej broni jądrowej i zapewne byłaby kolejnym "argumentem" Kremla w komunikacji z Zachodem. 

Triada nuklearna. Jakie kraje ją posiadają? 

Mówiąc o strategicznej broni atomowej w Rosji mamy na myśli rakiety sięgające na tysiące kilometrów i przenoszące pociski o sile rażenia równoważnej z detonacją nawet 1000 kiloton (1 mln ton trotylu). Obecnie najcięższą rosyjską rakietą atomową jest R-36M2 „Wojewoda”, która sięga 11 tys. kilometrów i jest wyposażona w dziewięć odrębnie nawigujących się bloków. Siła rażenia każdego z nich 550-750 kiloton. Dla porównania atak Amerykanów na Hiroszimę był równoważny z detonacją 16 tys. ton (16 kiloton) trotylu. Do 2026 roku ma zostać całkowicie wycofana, a zastąpi ją „Sarmata”, o zakończeniu prac nad którą w czwartek również mówił Władimir Putina. Stwierdził, że chodzi jedynie o zakończenie „biurokratycznych procedur”. Rosyjski arsenał jądrowy do swojej dyspozycji ma też zmodernizowane ciężkie międzykontynentalne rakiety balistyczne typu Topol-M i Jars.

Obecnie jedynie cztery państwa na świecie dysponują tak zwaną triadą nuklearną: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Indie. A to oznacza, że mogą uderzać bronią atomową nie tylko z naziemnych stacjonarnych systemów czy wyrzutni, ale też bombowców strategicznych oraz krążących po oceanach okrętów podwodnych.

Czytaj więcej

Czy Rosja użyje broni atomowej? Władimir Putin ma dylemat

Rosja zgodnie z umową Nowy START w lutym 2018 roku, według danych PISM, deklarowała posiadanie 779 środków przenoszenia pocisków balistycznych bazowania lądowego, morskiego i bombowców strategicznych. Razem deklarowała też posiadanie 1444 gotowych do użycia głowic jądrowych.

Taktyczna broń jądrowa

Czymś innym jest rosyjska taktyczna broń jądrowa, którą propagandyści Kremla często straszą Ukrainę oraz wspierające ją państwa. Chodzi o głowice z ograniczoną siłą rażenia (od 1 do 100 kiloton), które powodują zniszczenia na ograniczonym obszarze. W takie głowice atomowe mogą zostać wyposażone np. rakiety manewrujące typu Kalibr (z zasięgiem do 2,5 tys. kilometrów) czy Kindżał (sięgający 2-3 tys. kilometrów), którymi dysponuje rosyjska armia i które były już wielokrotnie używane podczas wojny z Ukrainą. W głowice jądrowe ograniczonego rażenia mogą też wyposażone wyrzutnie Iskander, które znajdują się m.in. na Białorusi i w obwodzie kaliningradzkim. Na celowniku rosyjskiej jądrowej broni taktycznej mogłyby się znaleźć np. obiekty ukraińskiej infrastruktury krytycznej, centra dowodzenia i jednostki wojskowe.

Czy Rosja może odważyć się na użycie taktycznej broni atomowej wobec Ukrainy? - Zawsze prawdopodobieństwo jest, bo władze rosyjskie kilkakrotnie nas zaskoczyły. Ale jeżeli chodzi o użycie broni atomowej w Ukrainie, to jest to mniej prawdopodobny scenariusz. Chociażby dlatego, że nawet użycie taktycznej broni nuklearnej nie zatrzymałoby działań zbrojnych sił Ukrainy i wsparcia Zachodu – mówiła ostatnio „Rzeczpospolitej” prof. Agnieszka Legucka, analityczka ds. Rosji z PISM.

- Obecnie praktycznie zakończyliśmy pracę nad współczesnymi rodzajami broni strategicznej, o której mówiłem i którą zapowiadałem jeszcze kilka lat temu. Przeprowadzono ostatnią skuteczną próbę „Buriewiestnika”, rakiety manewrującej o globalnym zasięgu z napędem atomowym – ogłosił Władimir Putin w czwartek. Nie sprecyzował kiedy doszło do testów rakiety. Kilka dni temu amerykańskie media informowały o tym, że Rosjanie testują obecnie swoją najnowszą rakietę na poligonie Nowa Ziemia. Do piątku obowiązywał nad tym obszarem wprowadzony przez władze rosyjskie zakaz lotów. Dlaczego najnowsza rosyjska rakieta jest nazywana „latającym Czarnobylem” i jaką bronią atomową dysponuje Rosja?

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 881
Konflikty zbrojne
Tajemnicza depesza TASS. Rosyjska armia donosi o ataku, w którym miało zginąć "50 zachodnich instruktorów", szczegółów nie podano
Konflikty zbrojne
"Jesteśmy na historycznym skrzyżowaniu". Hamas podpisał porozumienie z Fatahem... w Pekinie
Konflikty zbrojne
Atak dronów na rosyjski port Kawkaz. To stamtąd odpływają promy na Krym
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Konflikty zbrojne
Tysiąc dolarów za kolegę, który pójdzie na wojnę. Rosjanie szukają żołnierzy