Były dowódca izraelskiego Dowództwa Północnego, Amiram Levin, uważa, że rzeczywistość na Zachodnim Brzegu to „całkowity apartheid”, w wyniku czego Siły Obronne Izraela (IDF) „gniją od środka”.

W rozmowie z izraelską rozgłośnią publiczną Kan,  Amiram Levin powiedział, że „nie było tam demokracji od 57 lat, a obecnie panuje całkowity apartheid”.

Czytaj więcej

Izrael więzi bez procesu najwięcej Palestyńczyków od trzydziestu lat

Według Levina IDF, które są zmuszone są pilnowania tych terytoriów, gniją od środka.

- Stoją  z boku, patrzą na zamieszki osadników i zaczynają być partnerem zbrodni wojennych. To są głębokie procesy - mówił Levin.

Poproszony o rozwinięcie konkretnych „procesów”, Levin przywołał nazistowskie Niemcy.

- Trudno nam to mówić, ale taka jest prawda. Wystarczy przejść się po Hebronie, przejść się po ulicach. . Po ulicach, po których nie mogą już chodzić Arabowie, tylko Żydzi - mówił Levin.

Echa wystąpienia Yaira Levina

Niedzielna wypowiedź  Levina jest  echem surowego ostrzeżenia, z którym w 2016 roku wystąpił ówczesny zastępca szefa sztabu IDF, generał dywizji Yair Golan.

W słynnym dziś przemówieniu Golan, który wystąpił podczas ceremonii Dnia Pamięci o Holokauście – porównał  wydarzenia w izraelskim społeczeństwie do procesów, które miały miejsce w Europie przed Holokaustem.

Czytaj więcej

Izraelski minister: Nie ma czegoś takiego jak naród palestyński

- Przerażające w pamięci o Holokauście jest dostrzeganie procesów, które rozwijały się w Europie – zwłaszcza w Niemczech – 70, 80 i 90 lat temu, i znajdowanie ich ech tutaj,  wśród nas w roku 2016 - mówił wówczas Golan.

Po tym wystąpieniu na Golana spadła fala krytyki, a on sam wycofał się z porównania współczesnego Izraela do nazistowskich Niemiec.

„To absurdalne i bezpodstawne porównanie i nie miałem żadnego zamiaru porównywać ani krytykować narodowego przywództwo. IDF to moralna armia, która szanuje zasady zaangażowania i chroni ludzką godność” - napisał Golan w oświadczeniu.